karta zabiegów rehabilitacyjnych

Podobne podstrony
 
Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: karta zabiegów rehabilitacyjnych




Temat: PODATKI 2003 - WYDATKI NA REHABILITACJĘ
Aga,
dzięki za szybką odpowiedź. Z Twojej wypowiedzi ważne jest dla mnie to, że wskazałaś jakie to mogą być zabiegi. Zobaczymy, czy uda się uzyskać takiego zaświadczenie.

Co do tego o czym piszesz:
1/ pamiętaj, że Urząd Skarbowy ma długi czas, by skontrolować papiery - chyba 5 lat(zachowaj czujność ),
2/ radzę, byś w razie kontroli i wezwania przez US do wyjaśnienia ww. odliczeń zrezygnowała z uzasadniania odliczeń faktem dojazdów na wizyty do specjalistów, bo jak właśnie udało mi się znaleźć w sieci:
"Podatnik winien posiadać inne dowody potwierdzające uczestnictwo w niezbędnych zabiegach rehabilitacyjnych np. skierowanie lekarskie, kartę zabiegową, zaświadczenie o uczestnictwie w zabiegach. Rehabilitacja lecznicza to połączenie leczenia z postępowaniem usprawniającym, które obejmuje zabiegi fizykoterapeutyczne, wodolecznictwo, światłolecznictwo, mechanoterapię, kinezyterapię i szereg innych.

(odpowiedź z dnia 7 lipca 2005 r., nr PD 415/11/05 udzielona przez Urząd Skarbowy w Końskich, zamieszczona na stronie internetowej Ministerstwa Finansów)

z powyższego rozumiem, że wizyta u lekarza (nawet specjalisy) nie uprawnia do odliczeń, dlatego proponuję ewentualną zmianę argumentacji.. po co się podkładać urzędnikom
zabiegi rehabilitacyjne, o których piszesz są ok



Temat: godziny pracy rehabilitanta w WTZ
Jest to zbieżne z tym co napisałam.
Jest jednak pytanie - czy można w wtz i kto o tym ma zdecydować, aby rozszerzyć rehabilitację o zabiegi fizykalne.
Wg starych wytycznych MPiPS w warsztatach rehabilitacja ruchowa jest wspomagająca terapię, zbieżna z zajęciami kultury fizycznej; w wielu warsztatach nie mają w ogóle zatwierdzonego etatu rehabilitanta.

Mieliśmy taki "przypadek" - rehabilitację prowadziła u nas osoba z wyższym wykształceniem (na etat 8 godz.). W trakcie kontroli, w której uczestniczył lekarz rehabilitant, zarzucono nam, że nie mamy zleceń od lekarza, że nie prowadzimy kart zabiegowych (mamy też sollux). Ponieważ nie zgadzaliśmy się z tym stanowiskiem, lekarz ten napisał o wyjaśnienie do Warszawy (jak twierdzi) i przyznał nam rację, że z uwagi na to, że warsztaty realizują rehabilitację ruchową nie jest wymagana dokumentacja jak w przychodniach.

My wychodzimy z założenia, że jesli uczestnik wymaga dodatkowej rehabilitacji musi zadbać o to rodzina.

Ponieważ nie ma konkretnych wytycznych w tym zakresie proponuję uzgodnić Wasze plany z kierownictwem czy podmiotem prowadzącym(czasem wymagana jest zgoda PCPR), tym bardziej , że związane jest to z dodatkowymi środkami na doposażenie i przy dodatkowych urządzeniach także ze wzrostem kosztów utrzymania (np. energii, wody).

pozdrawiam





Temat: Gdzie można złożyć skargę na pracowników MOPS i Oświaty
U nas mąż odlicza ten ryczałt za używanie samochodu w swoim PIT-cie.
Od 4 lat jest regularnie wzywany do kontroli z tytułu odliczeń rehabilitacyjnych i za używanie samochodu. Zawsze mam przygotowane orzeczenie o niepełnosprawności i rachunki za turnusy, hipoterapię i inne zabiegi na ktore jeździmy.
Pani zawsze to przejrzy, napisze protokół kontroli i mówi nam "dziękuję, przepraszam za kłopot".
Nigdy nie sprawdza ani dokładnie, ani nawet szacunkowo ile km przejeździliśmy, nigdy nie żądała faktur za paliwo.
Trzeba po prostu mieć w odwodzie rachunki za zabiegi, jako dokument, że faktycznie dziecko jest dowożone. Jeśli za turnus, czy inną rehabilitację płaci fundacja, dobrze jest mieć chociaż ksero tych rachunków. Jeśli dziecko korzysta z zabiegów na NFZ, to jakieś zaświadczenie, kartę zabiegów, cokolwiek. Ale myślę, że to wszystko tylko awaryjnie. Najważniejsze jest orzeczenie.
A z tego, co się zorientowałam, to takie kontrole przeprowadzają głównie u osób prowadzących działalność gosp. (jak w naszym przypadku), u innych baaardzo rzadko.



Temat: Witam wszystkich serdecznie
terapia1 fizjoterapeuta ,oby nigdy nie dopadła Cię wszech panująca rutyna ,a może nawet znieczulica . he he jak byłem na rehabilitacji ,to miałem zlecony zabieg wodny tzw. kąpiel perełkowa (super relaksujące) ,ów pani rehabilitant dbając o mnie a jak hi hi ukapała mnie w super ciepłej wodzie ,zabieg to zabieg po co czytać wgłębiać sie w kartę pacjenta ,he he jakaż była zdziwiona ,gdy o własnych siłach nie mogłem wyleźć z wanny.



Temat: Rehabilitacja po artroskopi
Kurcze dziwie sie Takim lekarzom jak Twoj moze dlatego ze moj jest inny ja w szpitalu zaczęłam rehabilitacje i lekarz na kazdym obchodzie chcial zobaczyc postępy, potem dostałam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej z gotową kartą zabiegów( lekarz jesli tylko chce może to zlecic rehabilitantowi) i z Tego co wiem to po usuniecu łąkotki chodzi sie o kulachod 2 do 6 tygodni w zaleznosci czy chrzastka jest uszkodzona i jezeli tak to  jakim stopniu, a przez pirsze 2 tygodnie kolano zgina się do 45% tak ja miałam i tak mowili moi rehabilitanci, co do kasy to ja wcale nie uwazam ze lekarz ktory robi cos za kase (prywatnie) jest lepszy od tego kto pracuje w panstwowym szpitalu, znam wiele przypadkow gdzielekarz prywatny nie umial postawic odpowiednij dignozy a lekarz z przychodni przy pierwszej wizycie stawia trafną dignoze, a co do oper. to czy lekarz ktory przed operacja nie dostanie w lape bedzie sie mniej przykladal albo ten co robi prywatnie lepiej sie zna i lepiej robi opr. lekar ktory sam siebie szanuje zawsze z taka sama strannoscia sie przyklada do oper. najwyzej potem moze byc milszy dla pacjenta,  kurcze ja nigdy nie dalamw lape i nie dam to my przyzwyczailismy lekarzy ze moze damy mu w lape itp. ja jestem w pelni zadowolona z mojego lekarza i wiem ze jest swietnym specjalista i wiem za najlepszym moze sie zdazyc wpadka i jesli nawet to na mnie by trfilo to nie zmienie o nim zdania bo znam ludzi ktorch postawil na nogi gdy inni w tym tez lek, prywatni oferowali pomoc w wyborze odpowiedniego wozka...




Temat: Niejasne kontrakty.
Witam.
Chciałbym poruszyć temat kontraktu odnoszącego się do punktów z NFZ na zabiegi rehabilitacyjne...
Muszę przyznać ze mam przykre doświadczenia z funduszem(ale o tym kiedy indziej)
W łodzi odbywała się w tamtym tygodniu "dogrywka" ponieważ okazało się że zostało trochę punktów do rozdania i postanowiliśmy zawalczyć o nie( pierwsza faza skończyła się dla nas nieprzychylnie)
Szczerze mówiąc od początku jakoś miałem przeczucie ze ten kontrakt i tak jest już ustawiony... Ale to było tylko moje przeczucie.
Kontrakt został ogłoszony na miasto łódź.
Co się okazało po wynikach( miały być podane w internecie ale oczywiście tak się nie stało), dzisiaj z rana koleżanka była w siedzibie i na drzwiach widniała informacja że kontrakt wygrywa firma z ... Aleksandrowa łódzkiego... Dziwniejsze było jeszcze coś.. filia owszem w łodzi ale na karcie przy miejscu wykonywania zabiegów napis 'brak"... Coś nie tak myśle sobie...
Niedługo potem okazuje się ze na tych samych drzwiach wisi inna już kartka z informacja że firma która wygrała kontrakt to Al-Med. Wszystko się zgadza.. Tylko że jak się dzwoni na informację to takiej firmy nie ma.. Poszedłem krok dalej i pojechałem na adres kilińskiego 228 i co widzę...Nic kompletnie nie ma!! Wchodzę a tam dopiero szyld montują!!!
To moje pytanie jest takie:
Jakim cudem taka firma której w sumie jeszcze nie ma przechodzi proces weryfikacji....
Do wszystkich chodzą sprawdzają czy jest lokal sprzęt łazienki przystosowane dla osób niepełnosprawnych. A tu kontrakt dostaje firma której nie ma!!!
Składu komisji nie podam bo nie wiem czy można, ale chętnie bym się ich zapytał jak to możliwe...



Temat: Fundacja dla Dzieci Niepełnosprawnych "NADZIEJA"
Fundacja działa w Słupsku, organizuje dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne dla dzieci , na których są różnego rodzaju zabiegi rehabilitacyjne, np. hipoterapia, fizykoterapia, leczenie światłem, muzyką i uwaga - turnusy są bezpłatne...
warunkiem uczestnictwa jest posiadanie przez dziecko orzeczenia o niepełnosprawności i wypełnienia karty kwalifikacyjnej;
dla osób z poza Słupska możliwość zakwaterowania, tzw. turnusy stacjonarne



Temat: Rehabilitacja tylko na papierku
Witaj May! Wydaje mi się,że efekty rehabilitacji zależą przede wszystkim od rehabilitanta,a nie od miejsca gdzie wykonywane są zabiegi.Na początku mąż był na oddziale rehablitacji i oprócz podnoszenia ciężarków przez 2 tygodnie nie robił nic-nabawił się jedynie odleżyn i w końcu wypisałam go na własne żądanie.Póżniej trafiliśmy do centrum rehabilitacji w Stróżach-tam lekarz interesował się nami do czasu,aż dowiedział się,że nie potrzebujemy żadnego sprzętu ze sklepu med. jego żony.Wówczas nawet nie "oglądał"męża a zabiegi przepisywał "taśmowo"-takie jak wszystkim-dowalił taką dawke lasera,że zamiast pomóc w leczeniu odleżyny to wdała się gangrena i trzeba było wycinać wszystko do samej kości-cała moja dłoń wchodziła do środka.Rehabilitanci sympatyczni ale muszą robić to co wskazał lekarz,żadnej inicjatywy własnej.Troche się jednak od nich nauczyłam i sama zaczełam ćwiczyć z mężem,robić masaże.I nagle pojawił się w naszym domu miejscowy rehabilitant-sam ,z własnej inicjatywy,bo słyszał,że ćwiczymy sami-już samo to świadczy chyba na jego korzyść?!Obejrzał dokładnie męża ,przeczytał karty choroby,sprawdził co mąż potrafi,w jakiej kondycji są mięśnie,po czym ustalił co będzie robił i dlaczego.Przy okazji rozwiał wiele naszych wątpliwości-potrafi słuchać i długo tłumaczyć.Poradził jak załatwić wszelkie formalności związane z rehabilitacją w domu ,a teraz przychodzi regularnie,przynosi potrzebny sprzęt i naprawde pomaga mężowi,który po zabiegach czuje się dużo lepiej.
Czy jesteśmi zadowoleni z tej formy rehabilitacji?Zdecydowanie tak



Temat: Lekarze a ZM
Nie spotkałam się jeszcze z tym, aby do RODZINNEGO lekarza rejestrować się 2 dni wcześniej . A co, jeśli np.skoczy mocno temperatura? Na pogotowie z gorączką Dlatego dla mnie osobiście jest to bardzo niezrozumiałe. Natomiast do specjalistów - owszem, czeka się, krócej lub dłużej. Zaraz po wizycie uzgadniam termin, żeby np. za trzy miesiące móc iść spokojnie na kontrolę. U nas są poradnie, w których jeśli jest się zapisanym, to nawet nie trzeba wyciągać karty, tylko idziemy na określoną godzinę. Jest to dobre, bo obywa się bez czekania w kolejkach. Tak jest np. u kardiologa, reumatologa, pulmunologa ... Na rehabilitację czeka się ok. 2 tygodni, zależy to od tego, jakie zabiegi są przepisywane. W poradni leczenia bólu termin następnych zabiegów lekarz ustala sam, jest to przeważnie za 6 - 8 tygodni. Po takiej przerwie NFZ znowu refunduje zabiegi. Jeśli chodzi o poradnię genetyczną, to terminy na Śląsku są faktycznie długie - 6 miesięcy, w Krakowie czekaliśmy 2 miesiące. Ale są i takie, gdzie wizyta jest już po tygodniu - tak konsultowali Frika i nie załatwiałam tego prywatnie. Nie myślcie, że u nas jest tak cudownie Np. dostać sie do dermatologa jest bardzo ciężko, nie ma też dobrego. Dlatego też chodzę z dzieciakiem prywatnie.



Temat: Zawał - wypadek przy pracy?
Witam. Co o tym myślicie? Pracownik 56letni zatrudniony na stanowisku spawacz-monter zgłosił 2 wypadki przy pracy. 1 zdarzenie: lipiec 2006, pracownik źle się poczuł, udał się do lekarza, po stwierdzeniu zapalenia wyrostka żół ciowego wezwano karetkę i przewieziono go do szpitala, gdzie przeprowadzono zabieg operacyjny. Po paromiesięcznym zwolnieniu, świadczeniu rehabilitacyjnym i badaniach kontrolnych (wskazana praca lekka fizyczna z ograniczonym dźwiganiem ciężarów) pracownik wrócił do pracy. 2 zdarzenie: marzec 2008, pracownik źle się czuje, lekarz, karetka, szpital, stwierdzenie zawału mózgu, przy czym zapis w karcie inf. ze szpitala: pacjent z nadciśnieniem tętniczym, chorobą niedokrwienną serca, od kilku dni nie przyjmował zalecanych leków. Obecnie pracownik przebywa na świadczeniu rehabilitacyjnym. Przeanalizowałam nadgodziny, przed pierwszym zdarzeniem pracował 2 soboty, przed drugim 1 sobotę w miesiącu poprzedzającym zdarzenie. Z moich informacji wynika, że po 1 zdarzeniu powierzano mu do wykonywania pracę nie wymagającej dużego wysiłku. Moim zdaniem 1 zdarzenie nie jest wypadkiem przy pracy, a co z drugim? Przeczytałam masę orzeczeń sądowych i co skład sędziowski to opinia. A jaka jest Wasza? Pozdrawiam



Temat: praca w kraju
Żeby prowadzić działalność gospodarczą i zarazem pracować jako masażysta, nie musisz nawet kończyć kursu. Przy czym między byciem masażystą, a pracowaniem jako masażysta, jest spora różnica.

Tytuł zawodowy "masażysta" jest zastrzeżony dla osób posiadających dyplom "technik masażysta". Po samym kursie, zgodnie z prawem nie możesz tytułować się masażystą.

Kursy masażu nie dają odpowiedniego przygotowania zawodowego (medycznego). Możesz jako masażysta wykonywać zabiegi relaksacyjne, ale rehabilitacja (masaż leczniczy) już odpada (brak kwalifikacji). W praktyce osoby po kursach w ramach własnej działalności wykonują masaż leczniczo, ale jeśli pacjentowi cokolwiek się stanie w trakcie masaży (nawet nie z winy masażysty), to OC nie pomoże, a ubezpieczyciel jest w stanie takiego masażystę puścić z długami do trzeciego pokolenia, jeśli tylko postara się nieco.

To, że w służbie zdrowia absolwent kursu masażu nie znajdzie zatrudnienia (a jak znajdzie, to niezgodnie z prawem - ta kwestia jest uregulowana), nie powinno dziwić. Wystarczy sięgnąć do Karty Praw Pacjenta - personel świadczący usługi medyczne musi mieć określone kwalifikacje. Kurs masażu wymaganych kwalifikacji nie daje.

Po co zatem są kursy? Dla zarobku prowadzących. Chętnych na kursy nie brakuje, gdyż panuje powszechne przekonanie, że nauka masażu nie wymaga dużych nakładów (czasu, poświęcenia, itd.), a kursy są wystarczającym przygotowaniem zawodowym. W obu przypadkach jest to wielka pomyłka.



Temat: Skarga na lekarza z sanatorium
Witam chciałabym uzyskać pomoc odnośnie złożenia skargi na lekarkę z sanatorium!!!!!

Obecnie jestem na zasiłku rehabilitacyjnym. ZUS chcąc szybko przywrócić zdolność do pracy po 3 miesiącach po operacji kręgosłupa lędźwiowego wysłał mnie do sanatorium. Tam trafiłam na bardzo niemiłą PANIĄ ORDYNATOR, która mnie prowadziła. Tak dobrała mi zabiegi a zwłaszcza ćwiczenia, że po 3 dniach mój stan się pogorszył i to na tyle że przez 1,5 tygodnia leżałam. Oczywiście zaraz po tych 3 dniach poszłam do Pani DR i poinformowałam, że mam bóle w okolicy lędźwiowej z promieniowaniem do kończyn i drętwienie palców u rąk. Jej odpowiedź była taka, że zaczęła się śmiać i powiedziała, że są gorzej chorzy, żeby nie wymyślać i wstyd jest jej wpisywać takie rzeczy w kartę. Po kolejnych kilku dniach pojawiły mi się okropne bóle głowy i skoki ciśnienia. Na to Pani Dr zareagowała śmiechem i dostałam lek na obniżenie ciśnienia i domięśniowo Relanium z Pyralginą, żebym poczuła jeszcze większy ból. I tak było przez kilkanaście dni. Zostałam skierowana na konsultację neurologiczną i okazało się że mam zanik odruchów skokowych i kolanowych.

Jeszcze kilka razy informowałam o swoim stanie, ale nie było żadnej reakcji ze strony Pani Dr. Na koniec dostałam wypis dostosowany na potrzeby ZUSu.

Po powrocie do domu zrobiłam RM całego kręgosłupa i okazało się że nieźle mi pokiereszowali tam kręgosłup.

Moje pytanie czy mogę założyć sprawę cywilną owej PANI DOKTOR??? Czy mam jakąś szansę aby wygrać??? I jak się do tego zabrać???

Pozdrawiam serdecznie i liczę na jakąkolwiek pomoc



Temat: Rehabilitacja porażenie nerwu twarzy nowotwór ślinianki
Witam wszystkich.
Mam kilka pytań.
Miesiąc temu usunięto mi guza ślinianki przyusznej wraz ż częścią płata ślinianki ( nazwa guza z biopsji przed operacją to "tumor mixtus" nazwa z wyniku badania histopatologicznego to "adenoma pleomorphum" to chyba jedno i to samo ja się na tym nie znam ).
Guz był dość duży i podczas operacji doszło do porażenia nerwu twarzowego jednej strony twarzy ( nie został przecięty ale podrażniony czy też rozciągnięty ).
Na początku jedna strona bez ruchów mimicznych twarzy i bez czucia na uchu i w okolicy żukwy tu gdzie było operowane.
Porażenie po operacji z dnia na dzień pomalutku ustępowało pojawiły się z dnia na dzień coraz większe ruchy mimiczne twarzy. Po tygodniu od operacji rozpoczęła sie rehabilitacja polegająca na masażu twarzy ( opukiwanie ) oraz ćwiczenia mimiczne ( różne miny itp. ). Po 10 zabiegach rehabilitację szpitalną zakończono i zostałem wypisany ze szpitala.
W tej chwili czyli miesiąc po zabiegu dalej ćwiczę ruchy mimicznie i staram się robić opukiwania twarzy. Jednak mimika twarzy nie wróciła do końca jak trzeba 100%. Ucho mam bez czucia i miejsce po operacji też nie w 100% czuję jak powinienem, do tego częste łzawienie z oka przy wysilanie wzroku np. pisanie przy komputerze.
W szpitalu rozmawiałem z lekarzem powiedział mi, że rehabilitacja ma być bez elektrostymulacji ( wydaje mi się że ze względu na nowotwór ). No i zostałem oddany w ręce rehabilitantów. W karcie szpitalnej napisano o przeciwskazaniach do jakiejkolwiek rehabilitacji ( wskazana dalsza rehabilitacja w uzgodnieniu z rehabilitacją ).
Dziś poszedłem do poradni rehabilitacji i się zaczęło - Pani dr zastanawiała się co mi zlecić i zleciła masaże suche ( zastanawiała się nad ciepłem jeszcze dodatkowo ).
Poszedłem do gabinetu rehabilitacji oczywiście na NFZ nie ma szans - trzeba szukać prywatnie i znalazłem zapisałem się pani masażystka zrobiła mały wywiad i wykonała pierwszy masaż ( super musze powiedzieć się po nim poczuła moja słaba połówka ). Umówiłem się na kolejną wizytę na masaż ale godziny w jakich miał być masaż nie do końca mi odpowiadają więc zadzwoniłem do innego prywatnego gabinetu rehabilitacji z pytaniem o masaż. Pani mi odpowiedziała, że jak najbardziej mogą mi robić masaże jednak trzeba się upewnić czy na 100% mogę te masaże mieć wykonywanie gdyż przy nowotworach nie zawsze można.
Więc po tak długim opisie mam pytanie:
- Kto powinien podjąć decyzję jaka rehabilitacja jest dla mnie wskazana ( w moim przypadku lekarz otolaryngolog czy rehabilitant )
- Czy przy moim nowotworze można stosować masaż twarzy
- Jakie jeszcze zabiegi są wskazane dla mnie



Temat: Praca : Oferowana
mgr Fizjoterapii

Zakres zadań:

* Wykonywanie zabiegów rehabilitacyjnych zgodnie
z zaleceniami lekarskimi zawartymi w karcie zabiegowej pacjenta
oraz zgodnie ze stosowanymi metodami w fizjoterapii
* Współpraca z lekarzami, technikami fizjoterapii oraz pozostałym zespołem terapeutycznym w celu zapewnienia właściwego programu
usprawniania leczniczego
* Zespołowe rozwiązywanie problemów rehabilitacji i współuczestniczenie
w omawianiu chorych objętych rehabilitacją
* Badanie pacjenta pod kątem procesu rehabilitacji i ustalenie metodyki
ćwiczeń
* Bieżące ocenianie stanu rehabilitacyjnego pacjenta
* Prowadzenie wymaganej dokumentacji wg obowiązującej procedury
* Czuwanie nad stanem bezpieczeństwa przy wykonywaniu zabiegów
* Kontrolowanie stanu chorego w czasie zabiegu, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości przerwanie zabiegu
* Udzielanie pierwszej pomocy przedlekarskiej
* Propagowanie wśród pacjentów zasad kultury fizycznej oraz instruowanie pacjentów o dalszym postępowaniu po leczeniu uzdrowiskowym

Oferujemy:

* Pracę w profesjonalnym zespole terapeutycznym
* Forma zatrudnienia i płacy do uzgodnień
* Szkolenia zawodowe
* Możliwość odbywania specjalizacji w dziedzinie fizjoterapii

Preferowane cechy osobiste:

* odpowiedzialność
* spostrzegawczość
* wysoka kultura osobista
* umiejętność pracy w zespole
* zdolności organizacyjne
* umiejętność rozwiązywania problemów

Oferty prosimy składać na poniższe adresy:

„SOLANKI” Uzdrowisko Inowrocław Sp. z o.o. ; ul. Solankowa 77;
88-100 Inowrocław

lub kadry@solanki.pl



Temat: Dowcipy
Co myśli Ryszard Rembiszewski prezeter studia lotto gdy siedzi na sedesie?
- Komora losowania jest pusta, następuje zwolnienie blokady...

[ Dodano: 2008-08-03, 22:46 ]
Żona została wezwana do szpitala, bo jej mąż miał wypadek samochodowy. Zdenerwowana czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze
współczującą miną.
- I co?! Co z nim, panie doktorze.
- Cóż...Żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: mąż, niestety
będzie musiał przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje.
Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to żona.
- Potem potrzebna mu będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok.
5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową żona
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, który zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje...Koszt
sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro...To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje
również leków, które przepiszemy pani mężowi, a to bardzo drogie leki.
- Ile? - blednie żona
- Miesięcznie 12 - 15 tysięcy złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pani koszt. Tu już się może pani
dogadać. Myślę, że znajdzie pani kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza.
Żona chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem,
klepie żonę po ramieniu:

- Żartowałem! Nie żyje!!

[ Dodano: 2008-08-03, 22:48 ]
jak wybiera sie pieniądze z bankomatu
On:
1. Podjechać
2. Włożyć kartę
3. Wprowadzić PIN
4. Wziąć pieniadze, kartę i kwitek
5. Odjechać
Ona:
1. Podjechać
2. Poprawić makijaż
3. Zgasić silnik
4. Włożyć kluczyki do torebki
5. Wyjść z samochodu, bo za daleko zaparkowała
6. Znaleźć kartę w torebce
7. Włożyć kartę do bankomatu
8. Znaleźć w torebcę karteczkę z zapisanym wcześniej PIN-em
9. Wprowadzić PIN
10. Przestudiować instrukcję
11. Wcisnąć "Cancel "
12. Wprowadzić kod jeszcze raz, prawidłowo
13. Wziać pieniądze
14. Wrócić do samochodu
15. Poprawić makijaż
16. Znaleźć kluczyki
17. Uruchomić silnik
18. Ruszyć
19. Zatrzymać się
20. Cofnąć
21. Wyjść z samochodu
22. Wrócić do bankomatu i zabrać kartę z kwitkiem (?#$%!?)
23. Z powrotem do samochodu
24. Włożyć kartę do portfela
25. Włożyć kwitek do torebki (^&*%$#$)
26. Zanotować na karteczce ile się wzieło i ile zostało
27. Zwolnić trochę miejsca w torebce, aby włożyć portfel do torebki
28. Poprawić makijaż
29. Wrzucić wsteczny bieg
30. Wrzucić jedynkę
31. Ruszyć
32. Przejechać 3km
33. Zwolnić ręczny ($#$^%!)



Temat: Kawiarenka 108
Witam wszystkich wieczorową porą. Znów nie było mnie jakiś czas Zaglądałam codziennie , aby zobaczyć co u Was słychać. Nie miałam jednak nastroju na pisanie. Kość ogonowa mniej boli, siniaki z ręki powoli się rozchodzą, przybierając przy tym przeróżne barwy Zaliczyłam wizytę u lekarza rehabilitacji i u psychiatry. Dostałam na cito kolejna serię zabiegów i skierowanie na oddział rehabilitacji. Z moimi nogami nie jest dobrze. Lewa noga, ta która jest porażona po udarze jest dużo zimniejsza od prawej i bardzo mnie boli. Poza tym sinieją paznokcie i stopa pod spodem. Są silne obrzęki stawów skokowych i kolanowych w obu nogach. Z trudem się poruszam. Pani doktor bardzo się to nie podoba. Stwierdziła, że w lewej nodze trzeba jak najszybciej pobudzić krążenie i nerwy. Trzeba zwiększoną rehabilitacje na te stawy, ponieważ są w nich spore zwyrodnienia i wysięki. Niestety oddziały rehabilitacji są u nas tak obłożone, że zapisują na sierpień a w jednym na czerwiec. W jednym szpitalu trafiłam na samego ordynatora i powiedział, że postara się jak najszybciej umieścić mnie na oddziale i zadzwoni jak tylko zwolni się pierwsze miejsce i że czeka nas duuuuużo pracy. Psychiatrze natomiast, nie podobają się moje zaburzenia widzenia i skierował mnie na rezonans magnetyczny. Termin mam na 6 maja. Trochę mnie to wszystko przytłoczyło. Wiem, że przecież wszyscy tutaj maja wiele problemów. Jedni radzą sobie z tym lepiej inni gorzej, ja należę do tych drugich. Może dlatego, że podobnie jak Kicia73 nie jestem wylewna i że nie lubię obarczać bliskich moimi problemami. Poza tym większość czasu spędzam...właśnie w czterech ścianach. Zawsze byłam bardzo czynną osobą, też pływałam( mam kartę ratownika), jeździłam dużo na rowerze, chodziłam na piesze pielgrzymki do Częstochowy, dużo, dużo pracowałam zawodowo i charytatywnie, wychowałam przy tym trzech synów...aaaa teraz nic...Syn i mąż idą rano wracają wieczorem a ja nie mogę się do tego przyzwyczaić. Zdrowie coraz gorsze iiiii co robić???? Do niedawna wynajdywałam różne zajęcia, które wypełniały mi czas, chodziłam z psem na spacerki, a teraz większości tych czynności nie mogę wykonywać. Przepraszam za te smutasy, ale jakoś tak mnie wzięło podczas czytania Waszych postów. Życie to tyle cierni... Tak tęsknię za wiosną Dobrze, że jesteście kochani, bo chociaż tutaj czasem uda mi się trochę otworzyć
Kinga jak wyszedł kolorek na włosach, jesteś zadowolona???
Jesteście niesamowici, a ja nie wiem, co się ze mną dzieje, jakoś chce mi się powyć , jak... wilk do gwiazd
Dobrej nocki, wspaniałych bajkowych senków wszystkim i każdemu z osobna.
Buziaczki i pa, pa




Temat: DZIĘKUJE - i prosze o więcej info!!!!
kasiazuzia możesz zostać bo przy małym dziecku jest to konieczne i nikt Ci tego nie może zabronić to raz a dwa to P.Religa ustalił, że nie płacimy na oddizale za tzw.krzesełko przy dziecku. Nie martw się nikt nie ma prawa kazać zostawić Ci dziecka i wyjść nawet przy zabiegach, jedynie przy operacji. Moja koleżanka jest obecnie na neurologii i jest z dzieckiem. Opieka matki na oddziale jest nieodzowna tym bardziej, że dziecko z problemem neurologicznym nie może być stresowane. Jedyny problem może być w spaniu ale ja leżąc na neurologii we Wrocławiu spałam na malutkim łózeczku. Tam zostawały na noc nawet mamy które blisko mieszkały. W swoim mieście mieszkam na przeciw szpitala i również nikt nie odmówił mi zostania przy dziecku. Było to nawet oczywiste. Wiem że w CZD na oddziale rehabilitacyjnym trzeba opłacać nocleg ale dziecko też jest przy tobie bo to traktowane jest jako turnus. A co do regulaminu to jedynie na oddziale "R" matka nie może być przy dziecku w nocy ale i tu bywają przypadki, że personel pozwala. Jeśli na Neurochirurgii zabraniają jest to niezgodne z kartą pacjenta. Pozdrawiam

Dostępu do informacji o prawach pacjenta -art.19 ust.6,
a ponadto, w zakładzie opieki zdrowotnej przeznaczonym dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych np. w szpitalu, sanatorium, zakładzie leczniczo-opiekuńczym, pacjent przyjęty do tego zakładu ma prawo do:
a) zapewnienia mu:
- środków farmaceutycznych i materiałów medycznych -art.20 ust.1 pkt 2 i art.26,
- pomieszczenia i wyżywienia odpowiedniego do stanu zdrowia -art.20 ust.1 pkt 3 i art.26,
- opieki duszpasterskiej -art.19 ust.3 pkt 3,
b) dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie -art.19 ust.3 pkt 1,
c) kontaktu osobistego, telefonicznego lub korespondencyjnego z osobami z zewnątrz -art.19 ust.3 pkt 2,
d) wskazania osoby lub instytucji, którą zakład opieki zdrowotnej obowiązany jest powiadomić o pogorszeniu się stanu zdrowia pacjenta powodującego zagrożenia życia albo w razie jego śmierci -art.20 ust.2 i art.26,
http://www.medycyna.wroc.pl/index11.html
http://www.bpp.waw.pl/karta_praw_pacjenta.html



Temat: stopien niepelnosprawnosci a praca
No to może ja coś napiszę...

1. dodatkowe 15 minut przerwy w pracy na wypoczynek lub gimnastykę usprawniającą
2. pracownik z orzeczonym st. niepełnosprawności nie pracuje w porze nocnej i godzinach nadliczbowych
3. ze znacznym i umiarkowanym stopniem do zwolnień z pracy w celu przeprowadzenia badań specjalistycznych
4. Pracownikowi ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności przysługuje dodatkowy urlop wypoczynkowy w wymiarze dziesięciu dni roboczych w roku kalendarzowym. Prawo do pierwszego dodatkowego urlopu pracownik nabywa po przepracowaniu roku od dnia zaliczenia go do wymienionego wcześniej. stopnia niepełnosprawności. Jeżeli jednak pracownik jest uprawniony do urlopu wypoczynkowego w wymiarze przekraczającym 26 dni roboczych lub innego urlopu dodatkowego na podstawie odrębnych przepisów prawa pracy, wówczas urlop dodatkowy przewidziany w ustawie mu nie przysługuje.
5. Pracownik o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności ma prawo do zwolnienia od pracy: w wymiarze do 21 dni roboczych w celu uczestniczenia w turnusie rehabilitacyjnym, nie częściej niż raz w roku oraz w celu wykonania badań specjalistycznych, zabiegów leczniczych lub usprawniających, a także w celu uzyskania zaopatrzenia ortopedycznego lub jego naprawy, jeżeli te czynności nie mogą być wykonane poza godzinami pracy.

Uzyskanie stopnia niepełnosprawności:
Obecnie obowiązują dwa rodzaje orzecznictwa, regulowane odrębnymi ustawami i prowadzone przez różne instytucje:
* do celów rentowych - orzecznictwo rentowe prowadzone przez lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS), -związane ze świadczeniami rentowymi.
do celów pozarentowych - orzecznictwo pozarentowe prowadzone przez Zespoły do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności. - dotyczące uprawnień i ulg.
Posiadanie orzeczenia z Powiatowego Zespołu ds. Orzekania o Stopniu Niepełnosprawności pozwala korzystać z następujących form pomocy, bądź uprawnień:
* korzystanie z ulg np. podatkowych, komunikacyjnych (np. w Krakowie osoby ze st. znacznym i umiarkowanym R-05 mogą jeżdzić za darmo), zwolnienie z opłat radiowo-telewizyjnych ( znaczny),
* w zakresie rehabilitacji społecznej, zawodowej
* w zakresie pomocy społecznej
* korzystania z usług socjalnych i opiekuńczych
* uprawnienia do zasiłku pielęgnacyjnego (MOPS i GOPS) obecnie 153 zł miesięcznie
* uprawnienia do niestosowania się do niektórych znaków drogowych (karty drogowe)
* prawa do zamieszkiwania w osobnym pokoju.

Jak sobie jeszcze coś przypomnę to napiszę



Temat: Dida
Z tymi konktraktami to chyba Walker troszke przesadzasz. Sam piszesz ze Real dostanie za sezon ok 145mln, co w porownaniu z 90mln. Milanu jest kwota o ponad 50% wieksza, a to duzo. Ponadto jak Lysy powiedzial, podatki w Hiszpani sa nizsze, co przy wyzszych dochodach pozwala na wiecej. Krotko przed lub po sprzedazy Shevy na stronie umieszczono wypowiedz Lysego lub Silvio dotyczaca spraw zwiazanych z podatkami, mozliwymi do zaoferowania zawodnikowi kwotami itd. Proponuje zebys sobie jej poszukal i sie z nia zapoznal. Juz nie wspomne o tym jaki wplyw na popularnosc SerieA miala ostatnia afera co rowniez daje przewage zespolom z PD. Barca nie wydawaje wielkiej kasy bo nie musi (podobna sytuacja do naszej sprzed dwoch, trzech sezonow), ciekaw jestem czy skoncza podobnie do dzisiejszego Milanu czyli sytuacji w ktorej zasadna wydawalaby sie zmiana polowy skladu: (od zaraz:Kalac, Serginho, Costacurta, Favalli, Ambro, Borrielo + do zastanowienia: Cafu, Dida, Maldini, Pippo, Simic + ew: Bonera, Jankulovski, Pirlo (jesli nie zacznie grac tego co potrafi), Seedorf(potrzeba wiekszej stabilizacji formy, w jego przypadku tyle lat w jednej druzynie to naprawde duzo, chyba mu u nas za dobrze;) )

Jesli zas chodzi o Dide to mysle ze mozemy go juz nie ujrzec w bramce Milanu. Meerseman mowi ze dopiero za ok miesiac okaze sie czy bedzie konieczny zabieg. Bez wzgledu na to rehabilitacja potrwa bardzo dlugo i nie sadze zeby Kalac przez caly ten czas zastepowal Brazylijczyka. Wydaje mi sie ze zima zobaczymy w naszych barwach nowego goalkeepera, ja chcialbym najbardziej Buffona ale to malo realne wiec bede bardzo zadowolony z Amelii. Nie wiem czy jest mozliwosc sciagniecia z wypozyczenia Abbiattiego, ktory ostatnio w cieplych slowach wypowiadal sie o Milanie. Mysle ze on tez bylby dobrym rozwiazaniem, zna klimat klubu, wiekszosc zawodnikow, jest ograny i co najwazniejsze jest wlasnoscia Milanu. W razie nizadowolenia z jego postawy, latem moznaby go uzyc jako karte przetargowa (tylko z lepszym skutkiem niz mialo to miejsce ostatniego lata).

Jeszcze tylko wspomne krotko o Zambro.
Piszesz Walker, ze moglismy odmowic sprzedazy Shevy do Chelsea bo takie bylo nasze prawo. Rownie dobrze ja moge napisac o sprawie Zambro, skoro Juve sie uparlo to chocbysmy nie wiem co zrobili to i tak by nam go nie sprzedali.

PS. Na czym polega kara Lysego skoro i tak caly czas pojawia sie w kontekscie Milanu>?



Temat: Leczenie uzdrowiskowe - sanatoria
LECZNICTWO UZDROWISKOWE

Na leczenie uzdrowiskowe można wyjechać płacąc za nie samemu, bądź w ramach ubezpieczenia.
Skierowanie wysyła się samemu, bądź robi to lekarz wystawiający skierowanie , do Wojewódzkiego Oddziału NFZ lub KRUS z dopiskiem na kopercie –
„Skierowanie na leczenie uzdrowiskowe”.

Rodzaje leczenia uzdrowiskowego

1. Szpitale uzdrowiskowe
W całości bezpłatne, w ramach zwolnienia lekarskiego dla pracujących. Leczenie trwa 21 dni.
Do szpitali uzdrowiskowych kierowani są ubezpieczeni po przebytym leczeniu szpitalnym a także chorzy, którzy nie byli wcześniej w szpitalu, ale których rodzaj i stan zaawansowania choroby wymaga kontroli w warunkach stacjonarnych. Chorzy ci muszą mieć zachowaną podstawową samoobsługę, tzn sami się muszą umyć, ubrać, zjeść, przejść do miejsc wykonywania zabiegów.
Skierowanie na tego typu kurację wystawia lekarz ubezpieczenia zdrowotnego (np. rodzinny, neurolog) prowadzący chorego w szpitalu, ordynator oddziału lub kierownik kliniki.

Warto się starać właśnie o ten rodzaj leczenia uzdrowiskowego, gdyż jest za darmo i z reguły jest przyznawany szybciej niż sanatorium uzdrowiskowe.

2. Sanatoria uzdrowiskowe
Częściowo płatne. NFZ pokrywa koszty opieki medycznej i zabiegów oraz częściowo koszty zakwaterowania i wyżywienia. Osoby pracujące do sanatorium wyjeżdżają w ramach urlopu. Leczenie również trwa 21 dni.
Do sanatoriów kierowani są ubezpieczeni z chorobami przewlekłymi, w dobrym stanie ogólnym, z zachowaną pełną samoobsługą, których stan nie wymaga pobytu w szpitalu uzdrowiskowym. Skierowanie wystawia lekarz ubezpieczenia zdrowotnego.

Lekarz w skierowaniu określa, czy kieruje do szpitala czy do sanatorium, ale decyzja należy do zatrudnionego w NFZ lekarza specjalisty, po dokonaniu oceny zasadności skierowania.

3. Leczenie ambulatoryjne
Trwa od 6 do 18 dni. Opieka medyczna oraz zabiegi są finansowane przez NFZ, kuracjusz we własnym zakresie zapewnia sobie zakwaterowanie i wyżywienie. Przykładowo – można gościć u kogoś z rodziny lub znajomych, mieszkających w uzdrowisku i w tym czasie dostać skierowanie od swojego lekarza na zabiegi rehabilitacyjne. Można również wynająć sobie na ten czas prywatną kwaterę.
Skierowanie wystawia lekarz ubezpieczenia zdrowotnego.

Nie jest konieczne wykonywanie tzw. podstawowych badań, ale wskazane jest dołączenie posiadanych wyników badań dotyczących choroby, np. kopii kart leczenia szpitalnego, konsultacji specjalistycznych.

Warto także wiedzieć, że istnieją p/wskazania do leczenia sanatoryjnego, np. ogniska zapalne zębów, migdałków, niektóre choroby kobiece. Nie są wymagane już zaświadczenia od stomatologów, laryngologów, ocena tego rodzaju p/wskazań należy do lekarza rodzinnego.

Podstawa prawna:
1.Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 15 grudnia 2004 w sprawie leczenia uzdrowiskowego (Dz.U.274 poz.2724 z 2004 r.);
2. Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 13 lutego 2007 r. w sprawie zasad kierowania i kwalifikowania pacjentów do zakładów lecznictwa uzdrowiskowego (Dz.U.nr 44 poz 285 z 2007).



Temat: Fundacje - co i jak?
Dostałam dzisiaj odpowiedź z fundacji Mimo Wszystko z załącznikiem jakie dokumenty mam dosłac żeby rozpatrzyli moją prośbę o założenie subkonta.I tutaj właśnie mam pewien problem.
NIEZBĘDNE DOKUMENTY:
a) oświadczenie o staniu się pełnomocnikiem, ksero dowodu osobistego potwierdzone notarialnie (zarówno osoby dla której mają być zbierane pieniądze jak i pełnomocnika)
b) oświadczenie, o podpisaniu porozumienie z inną Fundacją (podanie pełnej nazwy Fundacji, adresu oraz imienia i nazwiska osoby, która pilotuje sprawę. Jeśli nie podpisano do tej pory porozumienia to proszę przesłać oświadczenie, że nie jest się związanym z żadną Fundacją.
c) Jeśli podpisano już porozumienie to, konieczne jest oświadczenie, o informowaniu Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko” o stanie konta w drugiej Fundacji.
d) Zaświadczenia – (oryginały) o dochodach rodziców dziecka, lub w przypadku braku dochodów zaświadczenie, że jest się osobą bezrobotną (zaświadczenie z Urzędu Pracy). Jeżeli korzystają Państwo z pomocy Miejskiego lub Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej prosimy o taka informację. Jeżeli osoba, dla której ma być podpisane porozumienie pobiera jakieś świadczenie – ksero wyciągu.
e) Pisemne wyrażenie zgody na weryfikację informacji dostarczonych Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”
f) Kserokopie dokumentów leczenia oraz zaświadczenia lekarskie stwierdzające konieczność: rehabilitacji określonego leczenia (jak np. turnusu rehabilitacyjnego, wyjazdu do sanatorium, operacji itd.)
g) kosztorys ewentualnego leczenia, zabiegu, rehabilitacji itd. podpisany przez lekarza, który je zalecił (kserokopie faktur za: leki, środki opatrunkowe, środki higieniczne, sprzęt ortopedyczny itd.)
h) orzeczenie o stopniu niepełnosprawności
i) zdjęcie (dowolne)
j) imię i nazwisko lekarza (adres szpitala, przychodni, nr telefonu), z którym można się skontaktować by uzyskać informacje o stanie zdrowia

Ważne!!!
Wszystkie dokumenty (kserokopie historii choroby, zaświadczenia lekarskie itd.) muszą być potwierdzone – „zgodność z oryginałem” np.. przez pracownika Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

W związku z podpunktem a)od kogo mam wziąśc zaświadczenie że jestem pełnomocnikiem dziecka i czy ksero dowodu trzeba koniecznie potwierdzac notarialnie
d)jeśli z mężem oboje nie pracujemy a on nie jest zarejestrowany w UP to czy wystarczy tylko oświadczenie z opieki
f) czy dokumenty leczenia to są karty informacyjne?a jak nas jeszcze nikt nie kierował na rzaden turnus to czy mam się zgłosic z tym do lekarza rehabilitanta?
g)jak narazie nie mam żadnych faktur związanych z leczeniem dziecka bo mi nikt nie mówił że mam je zbierac to co?
j)czy tym lekarzem może byc lekarz rodzinny który jest na bierząco informowany o stanie zdrowia Patryka czy musi to byc inny lekarz?



Temat: [Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
Wałbrzych. Aqua Ratuszowa

poniedziałek, 19 listopad 2007

Koniec z aurą tajemniczości wokół budowy kompleksu sportowo-rekreacyjnego przy ul. Ratuszowej. W gminie odkryto karty i z wielkim optymizmem przedstawiono nową koncepcję prowadzenia inwestycji. Jeżeli wszystko potoczy się po myśli władz Wałbrzycha obiekt stanie jesienią 2010 roku.

Słowo Ratuszowa ma być jak najszybciej zastąpione innym określeniem Aqua-Zdrój. Tak ma bowiem nazywać się oficjalnie kompleks, który miałby powstać na Białym Kamieniu, jednej z dzielnic Wałbrzycha. - Nazwa jest ładna, a poza tym kojarzy się z uzdrowiskiem i wodą, a o to nam chodziło - przekonuje Piotr Kruczkowski, prezydent Wałbrzycha. Władze gminy chcą poza tym podpisać umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia na refundację zabiegów rehabilitacyjnych, które w przyszłości mogłyby być ważnym elementem funkcjonowania Ratuszowej.

Spółka ma czuwać

- Przez wiele miesięcy było o kompleksie cicho, ale to nie znaczy, że nic nie zostało zrobione. Przygotowaliśmy mnóstwo dokumentacji, która jest potrzebna, by w ogóle ruszyć z inwestycją i ogłosić przetarg- tłumaczy Marek Małecki, wiceprezydent Wałbrzycha. Większość papierkowej roboty mają w gminie już za sobą. Teraz czas, by przystąpić do kolejnych działań. Jak najszybciej należy powołać spółkę celową - to nowość w przypadku tej inwestycji. Być może radni zdecydują się na ten krok już w grudniu tego roku. To byłaby spółka ze stuprocentowym udziałem miasta, która czuwałaby tylko i wyłącznie nad realizacją inwestycji.

Następnym krokiem byłaby rozbiórka stojących dziś przy ul. Ratuszowej starych obiektów. Według planu prace mogłyby rozpocząć się wiosną przyszłego roku. Kolejna rzecz to przygotowanie dokumentacji przetargowej, wyłonienie wykonawcy, zaprojektowanie zadanie, aż wreszcie rozpoczęcie robót. - Realna data rozpoczęcia pierwszych prac to wiosna 2009 roku. Szacujemy, że budowa powinna zakończyć się jesienią 2010 roku, a kompleks zostałby oddany do użytku jeszcze w tym samym roku - mówi Piotr Kruczkowski.

Kasa z Unii

Niewiele zmieniła się koncepcja zagospodarowania z tą jednak różnicą, że obiekt byłby zwartą całością. Nie przecinałaby go ul. Ratuszowa. I tak planowana jest przebudowa stadionu (na 12 tys. miejsc z krytą trybuną), budowa 3 boisk treningowych (jednego ze sztuczną nawierzchnią i oświetleniem), pływalni z sauną i gabinetami odnowy biologicznej, hali widowiskowej na 2 tys. miejsc, a także hotelu z restauracją i kręgielnią.

Nowością jest sposób finansowania inwestycji, który w obecnych warunkach wygląda na najbardziej logiczne i dość bezpieczne rozwiązanie. Inwestycja ma zamknąć się kwotą 90 mln zł. O połowę tej kwoty gmina będzie aplikować w ramach Regionalnego Programu Europejskiego i być może otrzyma na ten cel pieniądze z UE. Około 35 mln zł pochodziłoby z kredytu zaciągniętego przez wcześniej powołaną spółkę celową. Z kolei 10 mln zł miasto zamierza pozyskać z Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Jest też plan B inwestycji, na wypadek gdyby nie udało się otrzymać dofinansowania z Brukseli. - Wówczas jesteśmy w stanie wybudować jedynie halę sportową oraz basen - tłumaczy prezydent miasta.

Zagrożeni wywłaszczeniem

Wreszcie ostatnia rzecz, chyba najważniejsza. Prawa do terenów, na których miałby stanąć obiekt. Z 7 mieszkań, które znajdują się w budynku stojącym dziś przy ul. Ratuszowej, wykupiono dotychczas 3. Z kolejnym właścicielem lokalu gmina jest bliska porozumienia. Pozostałe trzy rodziny, jeżeli nie przyjmą warunków proponowanych przez miasto, mogą zostać wywłaszczone. - Taką możliwość dają nam nowe przepisy dotyczące inwestycji sportowych oraz budowy kompleksów przy okazji organizacji EURO 2012. Wejdą one w życie od 1 stycznia przyszłego roku - mówi Mirosław Bartosik, wiceprezydent Wałbrzycha.

Miasto musi też dogadać się w sprawie przejęcia terenów z Polskim Związkiem Działkowców (w tym przypadku jak przekonują władze Wałbrzycha nie powinno być kłopotów) oraz z właścicielami parkingów, którzy są użytkownikami wieczystymi gruntów (tu mogą pojawić się pewne trudności). Bez względu na utrudnienia wiosną przyszłego roku mają zacząć się pierwsze prace rozbiórkowe. Najwyższy czas, by Ratuszowa ruszyła z kopyta.

Tomasz Piasecki

http://www.nww.pl/index.php?option=com_ ... &Itemid=47



Temat: Orzeczenie o stopniu niepełnosprawności
Uprawnienia
Przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz inne akty prawne przewidują szereg uprawnień, z których wymienię tylko najważniejsze.
Osoby niepełnosprawne w stopniu lekkim mają prawo do starania się o pomoc w gminnych ośrodkach pomocy i placówkach PFRON na zasadach określonych przez te instytucje. Chodzi tutaj o dofinansowanie do turnusów rehabilitacyjnych, zakup sprzętu lub usług rehabilitacyjnych i inne. Zakres pomocy jest ustalany lokalnie - w zależności od posiadanych środków.
Osoby te mają również prawo do ulgi podatkowej przy wydatkach na cele rehabilitacyjne i przy zakupie lekarstw określonych przez lekarza specjalistę i udokumentowanym fakturą (po przekroczeniu kwoty 100,00 zł, co jest korzystne przy kupowaniu lekarstw na okresy trzymiesięczne tj. maksymalne). Można również odliczyć od podstawy opodatkowania wydatki poniesione na przejazd pociągiem lub autobusem do i z zakładu leczniczego (rehabilitacyjnego).

Osoby niepełnosprawne w stopniu umiarkowanym oprócz wyżej wymienionych uprawnień mają prawo do odliczania od podstawy opodatkowania kosztów używania samochodu osobowego na dojazdy związane z zabiegami leczniczo - rehabilitacyjnymi do wysokości 2 280 zł (2007 r.) oraz do dodatkowego urlopu wypoczynkowego w wymiarze 10 dni roboczych po przepracowaniu roku po dniu ustalenia tego stopnia niepełnosprawności.
Osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym oprócz uprawnień wymienionych przy poprzednich stopniach mają prawo do zasiłku pielęgnacyjnego w wysokości 153,00 zł (2007 r.) wypłacanego przez MOPS z mocy prawa na podstawie udokumentowanego wniosku na określonym formularzu. Inne uprawnienia: bezpłatny abonament radiowo – telewizyjny (po zarejestrowaniu uprawnienia w najbliższym urzędzie pocztowym), możliwość dofinansowania opiekuna na turnusach rehabilitacyjnych, bezpłatne przejazdy tramwajami, trolejbusami, metrem i autobusami komunikacji miejskiej (ulga ustalona praktycznie przez wszystkie gminy), ulgowe przejazdy w pociągach grupy PKP i w autobusach PKS. W Wydziale Komunikacji można skutecznie ubiegać się o "Kartę parkingową osoby niepełnosprawnej” ważnej w całej Unii Europejskiej. Karta ta pozwala na wjazd na odcinki ulic i placów z zakazem wjazdu oraz bezpłatne parkowanie. Przydatność tej karty dla osób prowadzących samochód lub przewożonych samochodem prowadzonym przez innego kierowcę łagodzi kłopoty związane z dodatkowymi badaniami lekarskimi.

Osoby po przeszczepie serca (płuca) mogą uzyskać orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności bezterminowo. Należy we wniosku podkreślić fakt dokonanej transplantacji oraz nieodwracalność zabiegu. Ostatnio najczęściej (ale nie zawsze!) są podejmowane decyzje o terminowym okresie ważności orzeczenia. Poza niedogodnością (perspektywa ponownego składania wniosku za kilka lat) – nie ma to większego znaczenia, gdyż za kilka lat również będziemy mieć serce przeszczepione. Zmiana postępowania wynikła z wrzucenia "do jednego worka" stan osób po przeszczepie serca i płuc z osobami po przeszczepie nerki lub wątroby, gdzie jak wiadomo przebieg rehabilitacji jest inny w miarę upływu lat.

1. Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych – tekst ujednolicony

2. Ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz. U. z 1997 r. nr 123 poz. 776 z późn. zm.)

3. Rozporządzenie Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 15 lipca 2003 r. w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz. U. z 2003 r. nr 139 poz. 1328)

4. Rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 22 maja 2003 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie określenia rodzajów zadań powiatu, które mogą być finansowane ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (Dz. U. z 200 nr .9 poz..861 z późn. zm.)

5. Ustawa z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2004nr 210 poz. 2135 z późn. zm.)

6. Ustawa z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (DZ.U. 02.175.1440 z późn. zm.)

7. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 25 października 2002 r. w sprawie określenia rodzajów dokumentów poświadczających uprawnienia do korzystania z ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz.U. 02..179.1495 z późn. zm.)

8. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 30 marca 2004 r. w sprawie wzorów kart parkingowych dla osób niepełnosprawnych i placówek zajmujących się opieką, rehabilitacją lub edukacją tych osób (Dz. U. 04,67,616)

9. Rozporządzenie nr 1107/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 lipca 2006 roku w sprawie praw osób niepełnosprawnych oraz osób o ograniczonej sprawności ruchowej podróżujących drogą lotniczą (Dz. U. UE.L.06.204.1)



Temat: pielęgniarka środowiskowa
No tak. Pielęgniarka środowiskowa to ktoś inny


Obowiązki pielęgniarki środowiskowej

Opieka profilaktyczna nad dzieckiem do 1. roku życia realizowana przez pielęgniarkę środowiskową/rodzinną

Pielęgniarka środowiskowa/rodzinna, zgodnie z rozporządzeniem MZ z dn. 21 grudnia 2004 r. przeprowadza odwiedziny patronażowe w 3. miesiącu życia dziecka. W przypadku stwierdzenia zaburzeń w stanie zdrowia dziecka ponawia wizytę patronażową w 9. miesiącu życia dziecka.

Patronaż przeprowadza na podstawie:

* Informacji od położnej środowiskowej/rodzinnej.
* Zlecenia od lekarza (pediatry, rodzinnego), do którego zapisane jest dziecko.
* Zlecenia od pielęgniarki z poradni pediatrycznej.
* Przyjęcia "deklaracji wyboru" i zapisu dziecka na swoją listę.

W trakcie wizyty patronażowej pielęgniarka przeprowadza wywiad środowiskowy rozpoznając:

* warunki mieszkaniowe,
* sytuację socjalno - bytową rodziny
* stan higieniczny dziecka i miejsca, w którym ono przebywa
* sytuację społeczną rodziny,
* rodzinne występowanie chorób,
* zagrożenia zdrowotne w rodzinie, nałogi,
* zapoznaje się z dostępną dokumentacją dziecka (książeczką zdrowia, kartą wypisu ze szpitala).

Pielęgniarka prowadzi też działania w stosunku do matki (rodziców):

* ocenia wiedzę i umiejętności w zakresie opieki, pielęgnacji dziecka,
* ocenia wydolność opiekuńczą rodziny,
* ocenia stosunek emocjonalny matki (rodziny) do dziecka.

I prowadzi działania w stosunku do dziecka:

* ocenia stan ogólny dziecka,
* ocenia rozwój psychomotoryczny dziecka,
* ocenia sposób pielęgnowania i postępowania z dzieckiem,
* wykonuje ewentualne zlecenia wydane przez lekarza,
* wykonuje niezbędne zabiegi pielęgnacyjne.

Prowadzi działania edukacyjne:

* uczy matkę (rodzinę) prawidłowej pielęgnacji dziecka,
* omawia znaczenie i technikę karmienia naturalnego,
* omawia kalendarz szczepień i znaczenie szczepień w profilaktykach chorób zakaźnych,
* omawia znaczenie systematycznych badań profilaktycznych w poradni pediatrycznej,
* przekazuje rodzicom dostępne materiały edukacyjne (kalendarz szczepień, zasady żywienia),
* wskazuje możliwości udzielenia pomocy, wsparcia przez odpowiednie instytucje, organizacje (np. nawiązuje kontakt z OPS),
* w ramach własnych kompetencji, w oparciu o diagnozę pielęgniarską, planuje działania mające na celu likwidację problemu i poprawę stanu zdrowotności rodziny.

Pielęgniarka zakłada dokumentację medyczną:

* kartę wywiadu środowiskowego,
* kartę wizyty patronażowej
* w razie potrzeby indywidualną dokumentację członków rodziny.

Pielęgniarka planuje dalszą opiekę nad rodziną:

* rozpoznane problemy omawia i analizuje z właściwym lekarzem pediatrą (rodzinnym),
* w razie zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, wspólnie z lekarzem podejmuje odpowiednie działania interwencyjne, w instytucjach odpowiedzialnych za pomoc rodzinie,
* rozpoznane problemy w stosunku do pozostałych członków rodziny przekazuje właściwemu lekarzowi rodzinnemu, w razie potrzeby wspólnie podejmuje działania interwencyjne, w odpowiednich instytucjach odpowiedzialnych za pomoc rodzinie,
* pielęgniarka podejmuje decyzję o objęciu (bądź nie), dalszą opieką pielęgniarską dziecka i rodziny,

UWAGA! Wszystkie działania pielęgniarki muszą być odnotowane w dokumentacji medycznej dziecka, która znajduje się w przychodni.




Charakterystyka położnej środowiskowej/rodzinnej
Położna środowiskowa/rodzinna to położna zatrudniona w podstawowej opiece zdrowotnej realizująca zadania z zakresu opieki nad rodziną, szczególnie z zakresu opieki położniczo-ginekologicznej i nad dzieckiem.
Z uwagi na specyfikę miejsca świadczenia usług położna środowiskowa podejmuje działania z zakresu:

* promocji zdrowia
* profilaktyki chorób
* świadczeń pielęgnacyjnych
* świadczeń leczniczych
* świadczeń diagnostycznych
* świadczeń rehabilitacyjnych

Położna środowiskowa realizuje kompleksową opiekę nad rodziną w zakresie zgodnym z jej przygotowaniem zawodowym, obejmującym:

* opiekę przedkoncepcyjną
* opiekę okołoporodową nad kobietą, noworodkiem i rodziną
* opiekę w schorzeniach ginekologicznych i onkologicznych
* opiekę nad płodem, noworodkiem i niemowlęciem
* opiekę nad kobietą w każdym okresie życia




Temat: Przerwanie urlopu wychowawczego i przejście na zwolnienie.
Paulinka napisał(a):

> > ale czy to _jest_ zgodne z prawem stawic sie do pracy, juz bedac chorym
> > (czyli wiedzac, ze sie nie moze pracowac) tylko po to zeby walnac
> > zwolnieniem lekarskim. Co innego wypadek losowy, zachorwalam tuz po
> > ptzyjsciu do pracy, a co innego jesli mam udokumentowana chorobe
(autorka od
> > pol roku ma karte u lekarza, ma planowana operacje, wie ze jest chora) i
> > chora stawiam sie do pracy, udajac zdrowie.

> W sytuacji, kiedy osoba posiadająca ubezpieczenie zachoruje, ma prawo do
> zasiłku z zus, ma prawo do zasiłku rehabilitacyjnego, a w przypadku,
> kiedy pomimo leczenia, pracownik nadal pozostaje niezdolny do pracy,
> pracodawca musi pracownika zwolnić, a ten przechodzi na rentę chorobową.
> Cały ten proces ma określone ustawą ramy czasowe.

to jest oczywiste.

> W Polsce mamy jak to ciągle moi oponenci podnoszą, bezpłatną służbę
> zdrowia. Oczywiście. Mamy również kilkumiesięczne terminy oczekiwania na
> zabieg, dostajemy recepty na leki, za które musimy zapłacić itd.
> Dziewczyna piszę, że dość poważnie zaniemogła. Być może na okres, kiedy
> będzie w szpitalu wynajmie opiekunkę, a później, kiedy będzie miała
> rekonwalescencję po zabiegu, nadal będzie się ktoś zajmował jej
> dzieckiem. W związku z tym nie ma _żadnych_ podstaw, żeby twierdzić, że
> sprawuje osobistą opiekę nad dzieckiem i ma siedzieć na wychowawczym.

to tez jest oczywiste.

> Powinna napisać podanie o przywrócenie do pracy i zgodnie ze stanem
> faktycznym, przejść na zasiłek chorobowynie ponieważ nie jest zdolna do
> pracy i opieki nad dzieckiem. Nadając tym samym tok procesowi, o którym
> pisałam wyżej.

o to wlasnie mi chodzi- na jakiej podstwie ma napisac to podanie o
przywrocenie do pracy, skoro pracowac nie moze bo jest chora. Do czego ma ja
ten pracodawca przyrocici, skoro ona nie moze pracowac.

To jak w sensie logistycznym ma zrobic, jest tez jasne.

> Tutaj nie chodzi o ściemnianie pracodawcy. Nie ma na mocy prawa innej
> możliwości.

nie ma?? czy moze nie zrobi sie, bo nie bedzie miala placone za chorobe?

>Może oczywiście porozmawiać z pracodawcą i przedstawić
> sytuację, licząc na jego wyrozumiałość. Jak widać niestety po
> wypowiadających sie tutaj osobach, nie będzie miała żadnej gwarancji, że
> nie zostanie z ręką w nocku albo z ręką pod stołem oddającą w kopercie
> wynagrodzenie chorobowe.

i dlatego sie zastanaiwam czy pracodawca nad stolem (czyli legalnie) moze
jej nie placic chorobowego, bo stawiajac sie do pracy osoba ta wiedziala ze
pracowac nie da rady.

>
> EOT
>
> Uwagi na temat mojej wiedzy, stanu mojego zdrowia itd. zachowaj dla
> siebie. Niezbyt to eleganckie komentować tego typu rzeczy, nie będąc o
> to poproszonym.

??? naprawde nie trzeba byc proszonym o komentowanie Twoich komantarzy na
grupie dyskusyjnej. Ani to Twoja prywatna strona, ani blog, ani nie wchodze
z buciorami w Twoje osobiste zycie. Komentuje chorobe na ktora chorujesz a
nie Ciebie, komentuje zawod, a nie Ciebie. Jak sie czujesz urazona,
potraktuj siebie jak nozyce na stole.

i.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/



Temat: Przerwanie urlopu wychowawczego i przejście na zwolnienie.
Iwon(K)a pisze:
> Baloo napisał(a):
>
>
>> Oczywiście, że taki scenariusz jest jak najbardziej możliwy. Ale w takim
>> razie wypada pracodawcy uczciwie wyłożyć kawę na ławę, pogadać jak
> człowiek
>> z człowiekiem, a nie jak Ty proponujesz - najpierw zgodnie z prawem
>> poprosić o przywrócenie do pracy, a potem zgodnie z prawem rzucić
>> zwolnienie na stół. Nie wszystko, co jest zgodne z prawem musi być zgodne
> z
>> uczciwością w sensie moralnym.
>
>
>
> ale czy to _jest_ zgodne z prawem stawic sie do pracy, juz bedac chorym
> (czyli wiedzac, ze sie nie moze pracowac) tylko po to zeby walnac
> zwolnieniem lekarskim. Co innego wypadek losowy, zachorwalam tuz po
> ptzyjsciu do pracy, a co innego jesli mam udokumentowana chorobe (autorka od
> pol roku ma karte u lekarza, ma planowana operacje, wie ze jest chora) i
> chora stawiam sie do pracy, udajac zdrowie.

Odniosę się tylko do tej części Twoich postów, bo nastukałam tego
wystarczająco dużo, żeby każdy mógł zrozumieć o co mi chodzi.

W sytuacji, kiedy osoba posiadająca ubezpieczenie zachoruje, ma prawo do
zasiłku z zus, ma prawo do zasiłku rehabilitacyjnego, a w przypadku,
kiedy pomimo leczenia, pracownik nadal pozostaje niezdolny do pracy,
pracodawca musi pracownika zwolnić, a ten przechodzi na rentę chorobową.
Cały ten proces ma określone ustawą ramy czasowe.
W Polsce mamy jak to ciągle moi oponenci podnoszą, bezpłatną służbę
zdrowia. Oczywiście. Mamy również kilkumiesięczne terminy oczekiwania na
zabieg, dostajemy recepty na leki, za które musimy zapłacić itd.
Dziewczyna piszę, że dość poważnie zaniemogła. Być może na okres, kiedy
będzie w szpitalu wynajmie opiekunkę, a później, kiedy będzie miała
rekonwalescencję po zabiegu, nadal będzie się ktoś zajmował jej
dzieckiem. W związku z tym nie ma _żadnych_ podstaw, żeby twierdzić, że
sprawuje osobistą opiekę nad dzieckiem i ma siedzieć na wychowawczym.
Powinna napisać podanie o przywrócenie do pracy i zgodnie ze stanem
faktycznym, przejść na zasiłek chorobowynie ponieważ nie jest zdolna do
pracy i opieki nad dzieckiem. Nadając tym samym tok procesowi, o którym
pisałam wyżej.
Tutaj nie chodzi o ściemnianie pracodawcy. Nie ma na mocy prawa innej
możliwości. Może oczywiście porozmawiać z pracodawcą i przedstawić
sytuację, licząc na jego wyrozumiałość. Jak widać niestety po
wypowiadających sie tutaj osobach, nie będzie miała żadnej gwarancji, że
nie zostanie z ręką w nocku albo z ręką pod stołem oddającą w kopercie
wynagrodzenie chorobowe.

EOT

Uwagi na temat mojej wiedzy, stanu mojego zdrowia itd. zachowaj dla
siebie. Niezbyt to eleganckie komentować tego typu rzeczy, nie będąc o
to poproszonym.

--

Paulinka



Temat: 1
musze zaprotestowac przeciwko laczeniu w jeden wor dwoch roznych systemow. pierwszy to lekarze a drugi to system sluzby zdrowia i ubezpieczen.
lekarzy mamy zeby sie nie chwalic i tak jednych z najlepszych na swiecie, przynajmniej jesli chodzi o ich wyksztalcenie.
system nfz jest taki jaki jest. w tym systemie placowki medyczne musza sobie radzic i to tak zeby nie miec za wiele dlugow. stad np. sytuacja taka ze jak idziesz do szpitala bo cie boli i robia ci tam badanie moczu, ktore prywatnie kosztuje 3-4zl to i tak przytrzymaja cie 3 dni. dlaczego? ano dlatego ze inaczej nfz nie placi. lepiej juz przetrzymac pacjenta, wydac kilka stow na hospitalizacje ale odzyskac te pieniadze [w tym przypadku nawet z nawiazka], niz wydac 3-4zlote ale bez mozliwosci ich odzyskania. taki system powoduje ze szpitale zawsze nie beda mialy pieniedzy na leczenie i nigdy nie bedzie miejsc na rehabilitacje. szpitale MUSZA miec zapchanie wszystkie miejsca bo inaczej nie dostana kasy nawet na pensje.
zabiegi ponad refundowane przez nfz tez mozna w szpitaliku sobie zrobic. ale ktos to musi zrobic. nfz refunduje tylko/az zabiegi niezbedne do ratowania zycia. czasem sa jakies inne, ale za nie trzeba zaplacic. watpie zeby kogos bylo stac na oplacenie z wlasnej kieszeni pelnej hospitalizacji, leczenia i rehablilitacji. z tego co pamietam to kilka lat temu srednio dzien pobytu jednej osoby w szpitalu kosztowal 900zl. dlatego pytaja o ubezpieczycieli, bo to jest kasa ktora nalezy sie ubezpieczonemu wlasnie na takie sytuacje. a pacjent nie zawsze o tym wie. chcecie prywatnej sluzby zdrowia? zadam proste pytanie: ILU Z WAS MA WYKUPIONE UBEZPIECZENIE na wypadek hospitalizacji, niezdolnosci do pracy, wypadku uniemozliwiajacego podjecie pracy czy chociazby zwykle ubezpieczenie rowerowe nw? dla ulatwienia podpowiem ze wypadki rowerowe poza drogami publicznymi nie powinny byc refundowane przez nfz gdyz sa nastepstwem uprawiania wyczynowego sportu i powinny byc refundowane z dodatkowego ubezpieczenia poszkodowanego. tylko ze zaden lekarz nie wpisze w karcie: "pacjent o malo co sie nie zabil bo zjezdzal w lesie bez kasku", bo wtedy nfz nie zwroci kasy a goscia przynajmniej czesciowo wypadalo by poskladac. tylko wpisze: "przewrocil sie na schodach". w hameryce rzecz nie do przeskoczenia. dostaniesz rachunek do domu i mozesz tylko miec nadzieje ze masz jakis zaklad ubezpieczen ktory zaplaci to za ciebie. w tym kraju wolnego rynku i kapitalizmu w ktorym kazdy ma swietna prace i niezle zarabia, 1/3 ludzi odmawia pomocy medycznej w szpitalach bo ich na to nie stac, bo nie maja ubezpieczenia albo ubezpieczenie nie obejmuje hospitlizacji. a wydaja na ubezpieczenia prawie polowe swojej kasy.
no i system ubezpieczen. to ze placimy 800 zl za zus to nie znaczy ze tyle trafia na emeryture. proponuje tym co wyliczaja jakies tam staatystyczne, aby sobie sprawdzili ile idzie na emeryture a ile na inne rzeczy i nie biadolili ze kradna. bo jak narazie to zus w porownaniu do tych innych prywaciarzy wyglada calkiem niezle.
chcecie prywatnej sluzby zdrowia? polecam ubezpieczyc cala rodzine w medicoverze albo w falcku i poleczyc sie tam kilka latek. po pierwsze placi sie zdecydowanie wiecej [kilka razy wiecej] niz w nfzcie a ilosc swiadczonych uslug oscyluje mniej wiecej na poziomie 19 wieku. z tym ze upuszczanie krwi zastapiono konska dawka antybiotykow, co w sumie na jedno wychodzi. to sa firmy komercyjne i maja przynosic dochod a nie dbac o zdrowie i zycie obywateli.
chwalba twoja matka oddaje na ubezpieczenie 870 zl miesiecznie, bo prawo mamy takie ze jej to umozliwia. kazdy pracownik oddaje 40kilka procent swojego wynagrodzenia. jak ktos zapierdala zeby utrzymac rodzine to wychodzi czesto nawet 5x wiecej niz twoja matka. a emeryture bedzie mial zaledwie 2x wieksza i nie odlozy przez cale zycie 300tys na koncie, bo musial je wplacac do zus. a wiesz dlaczego? zeby takie osoby jak twoja matka mialy na starosc jakies srodki do zycia ustalono minimalna emeryture obecnie cos okolo 550zl. w normalnym upeerowskim systemie twoja matka otrzymala by niecale 200 zl miesiecznie i mialo by jej to wystarczyc. ale w sumie to chcialbym miec odlozone 300tys na koncie przed emerytura.



Temat: odszkodowanie za złamana nogę
Za skutki wywrócenia się na oblodzonym chodniku odpowiada ten, kto jest
zobowiązany do jego uprzątnięcia. Taka osoba musi zapłacić np. za
zniszczone przy upadku ubranie. Jeżeli z powodu upadku przez jakiś czas
jesteśmy niezdolni do pracy, administrator musi pokryć koszty leczenia i
utratę zarobków.

Można też żądać zadośćuczynienia za doznaną krzywdę i to nie tylko w
przypadku złamania nogi lub ręki, ale także dotkliwego potłuczenia.
Najlepiej zaraz po upadku pokazać osobie odpowiedzialnej to oblodzone
miejsce. W przypadkach spornych, gdy administrator nie uznaje racji
przechodnia, trzeba znaleźć świadków zdarzenia. Dobrze jest też wezwać
policję lub straż miejską. Świadkiem może być lekarz karetki, jeżeli
wezwano ją na miejsce wypadku na lodzie

yć może kilka spraw o odszkodowanie za złamanie, potłuczenie doprowadzi do
tego, że w przyszłości administratorzy będą bardziej przykładali się do
odśnieżania i posypywania chodników. Wtedy zima w mieście dla wszystkich
stanie się bezpieczniejsza i mniej uciążliwa. Gdy obrażenia są niewielkie,
najlepiej od razu się zgłosić do osoby odpowiedzialnej za utrzymanie
chodnika. Można na miejscu zawrzeć ustną ugodę i zakończyć sprawę. Jeżeli
skutkiem pośliźnięcia jest poważny uraz, np. złamanie, zgłoszenie
roszczenia należy odłożyć na później, od razu jednak trzeba zadbać o
niezbędne dowody. To odnotowanie zdarzenia, daty i godziny, a także danych
świadków (wraz z adresami). Opis zdarzenia zawierający te dane powinna
podpisać osoba odpowiedzialna za stan chodnika lub świadkowie.

Należy też skompletować pełną dokumentację leczenia, w której będą opisane
odniesione obrażenia oraz czas niezdolności do pracy, rachunki za zakup
leków, środków opatrunkowych i odpłatnie wykonanych zabiegów leczniczych i
rehabilitacyjnych, zaświadczenia z wyliczeniem utraconych zarobków,
określona kwota zadośćuczynienia. Taki komplet dokumentów składamy do
zarządcy drogi w mieście lub zarządcy nieruchomości, przy której znajduje
się chodnik. Gdy nie ma zarządcy, udajemy się bezpośrednio do właściciela
posesji. plus oryginał orzeczenia o procentowym uszczerbku na zdrowiu
wystawiony przez lekarza wskazanego przez Zarząd Dróg i Komunikacji lub
lekarza wyznaczonego przez firmę ubezpieczeniową; oryginały pełnej
dokumentacji medycznej (zaświadczenie i kartę informacyjną z pogotowia
ratunkowego lub szpitala; zaświadczenie o przebiegu leczenia z
wyszczególnieniem leków; zaświadczenie o zakończeniu leczenia), oryginały
innych dokumentów potwierdzających szkody związane z wypadkiem

--
Hubertus
Rover 200 1,4 `99
Obniżony + Remus
Jelenia Góra

// Wysłane przez bramkę WWW na http://www.roverki.pl



Temat: INTERFERIE (INF)
Interferie otwierają biuro turystyczne we Wrocławiu

Doskonała lokalizacja w samym centrum miasta i szeroka oferta wypoczynku, nie tylko w należących do sieci ośrodkach w Sudetach i nad Bałtykiem – już od lipca we Wrocławiu rusza biuro podróży Interferie Travel.

- Spółka intensywnie się rozwija, inwestując zarówno w nowe miejsca hotelowe, jak i w unowocześnianie infrastruktury i podwyższanie standardu zgodnie z wymaganiami klientów – mówi Tadeusz Kania, wiceprezes INTERFERII ds. inwestycji – Ale dużą wagę przykładamy też do rozszerzania oferty biura turystycznego oraz do docierania z naszymi propozycjami do jak największego grona zainteresowanych. W zeszłym roku Polacy zostawili w biurach podróży ponad 7 miliardów złotych, rośnie liczba osób w ten sposób organizujących sobie wypoczynek. Dlatego tak ważne jest dla nas rozbudowywanie sieci biur turystycznych – pierwszą nową lokalizacją jest Wrocław, miasto dla nas strategiczne, ale myślimy już o kolejnych lokalizacjach.

Biuro turystyczne Interferie Travel działa w Lubinie od 1996 roku. Wieloletnie funkcjonowanie na polskim rynku jest gwarancją profesjonalnej i kompleksowej obsługi turystów krajowych i zagranicznych. Teraz z usług biura będą mogli skorzystać również mieszkańcy stolicy Dolnego Śląska oraz wielu przyjezdnych, którzy przybywają we Wrocławiu ze względów służbowych, biznesowych czy rodzinnych. A lokalizacja biura – przy ul. Odrzańskiej 8, na rogu z ul. Kotlarską, około 200 metrów od Rynku – zapewnia prosty i wygodny dojazd, jak i możliwość zajścia do wrocławskiej siedziby przy okazji choćby zwiedzania Starego Miasta.

Biuro o powierzchni 70 mkw. uruchomione zostanie na parterze eleganckiej kamienicy, tuż obok słynnych Jatek i malowniczego, nadodrzańskiego bulwaru. Obecnie trwają prace nad kolorystyką i aranżacją wnętrza - wstępny projekt zakłada zorganizowanie dwóch niezależnych stanowisk dla konsultantów i klientów. W wydzielonej części w głębi salonu przygotowany zostanie także kącik dla oczekujących – z katalogami i ulotkami wyjazdów i wycieczek, ale także z prezentacjami najciekawszych miejsc w Polsce i zagranicą, wyświetlanymi na plazmowym ekranie. Wszystkie osoby, które zechcą zapoznać się z bogatą ofertą biura, będą mogły spokojnie zastanowić się nad planowanym wyjazdem, siedząc w wygodnym miejscu na miękkich kanapach. A szczegóły konkretnych propozycji przybliżą wykwalifikowani pracownicy.

Znaczący odsetek usług świadczonych przez Interferie Travel stanowi sprzedaż miejsc w ośrodkach wypoczynkowych należących do spółki, a zlokalizowanych w atrakcyjnych turystycznie miejscowościach i uzdrowiskach nad Bałtykiem (Świnoujście, Kołobrzeg, Ustronie Morskie i Dąbki) oraz w Sudetach (Szklarska Poręba, Świeradów Zdrój). Są to hotele i obiekty o różnym standardzie, począwszy od wysokiej klasy hoteli, a na ośrodkach kolonijnych kończąc, idealne zarówno dla rodzin z dziećmi, jak i dla osób pragnących zadbać o dobre samopoczucie i zdrowie. Każdy z nich oferuje bowiem bogatą bazę zabiegów pielęgnacyjnych i leczniczo-rehabilitacyjnych (m.in. masaże klasyczne, hydro – i fizykoterapię, krioterapię, borowiny, możliwość korzystania z sauny, siłowni, jak i zajęć ruchowych na salach gimnastycznych i basenach).

Za pośrednictwem Interferii Travel można również, poza rezerwacją standardowego pobytu wczasowego, zorganizować konferencję, szkolenie, wycieczkę czy imprezę integracyjną w oparciu o bazę noclegowo-gastronomiczną spółki INTERFERIE.

Uzupełnienie oferty biura turystycznego stanowią usług w zakresie sprzedaży:

- biletów lotniczych: tradycyjne połączenia rejsowe oraz przeloty typu ‼low cost”,
- biletów na międzynarodowe przewozy autokarowe,
- wczasów zagranicznych: imprezy autokarowe i samolotowe,
- wycieczek objazdowych,
- kolonii, obozów, zimowisk dla dzieci i młodzieży,
- ubezpieczeń turystycznych ( w tym także Karty Euro<26).

Źródło: centrum prasowe ehotelarz.com – 11.06.2008 r.



Temat: TR - Pasztet z Safu
30 stycznia 2309, godz. 22.50, orbital Wersal, system Ivendo

- A jakby tak poprosić o pomoc miejscowych stróżów prawa? – zasugerował Nathaniel wskazując dyskretnie na dwóch umundurowanych celników z paralizatorami przy pasach, kroczących powoli środkiem promenady.

Trzej wspólnicy i eskortowana przez nich kobieta zbili się w ciasną grupkę opodal wejścia do sklepu z cybernetyczną modą, na przemian to rozglądając się wokół siebie, to spozierając badawczo w kierunku wciąż nieruchomego sakkry, stojącego na górnym piętrze kompleksu handlowo-usługowego. Nathaniel czuł się bardzo dziwnie, bo ivendoński rezydent obcych – bez wątpienia pracujący dla ich miejscowego konsulatu – był pierwszym po Furghu osobnikiem swego gatunku, którego przyszło Nathowi widzieć od czterech lat.

Dokładniej rzecz ujmując - od dnia, kiedy wybuch taktycznego ładunku nuklearnego poczynił szeroki wyłom w federalnych fortyfikacjach na Zephyrze uśmiercając tysiąc dwustu żołnierzy 101. DPD i trwale okaleczając dalsze trzy tysiące. Porucznik Nathaniel Robinson nie widział zresztą niczego innego przez następne pół roku, ponieważ w wyniku eksplozji przenoszonej przez sakkrańskiego samobójcę bomby stracił wzrok i słuch, a jego ciało zostało porażone morderczą dawką promieniowania.

Po zakończeniu Wojen Sukcesyjnych Federacja potraktowała swych rannych żołnierzy niczym bohaterów i nikt nie szczędził nakładów na ich rehabilitację. Leczenie niewidomego, chorującego na białaczkę i raka skóry Robinsona trwało blisko dwa lata, pochłaniając niebywałe pieniądze i przysparzając mu ogromnych cierpień. Skomplikowane zabiegi na poziomie nanochirurgii i manipulacji genetycznej oraz liczne przeszczepy organów i transuzje krwi pozwoliły przywrócić byłemu oficerowi zdrowie, chociaż do teraz spoglądając w lustro nie mógł się przyzwyczaić do widoku swych brązowych oczu.

Urodził się z niebieskimi tęczówkami i ciągle jeszcze za nimi tęsknił.

- Moglibyśmy powiedzieć, że mieliśmy incydent z sakkrami i spodziewamy się agresji z ich strony – dokończył Nath – Tak by było najbezpieczniej.

- Nie ma opcji, żeby nas zaatakowali w takim miejscu – odpowiedział Oliver, trzymający własne ręce z daleka od ukrytej pod pachą broni, bo nader zaczepliwy gest mógłby niepotrzebnie sprowokować eskalację zatargu – Wiedzą, że jeśli tylko wykonają jakiś fałszywy ruch, rzuci się na nich cała obstawa orbitala – wzrok kapitana podążył w stronę kilku mundurowych w uniformach ivendońskiej straży celnej, stojących na górnym piętrze w pewnym oddaleniu od sakkry i pozornie pogrążonych w przyjacielskiej pogawędce, ale obserwujących obcego w dyskretny sposób. Podobnie jak na Equusie, widok wychodzącego pomiędzy ludzi gada był czymś szokująco rzadkim, albowiem sakkrowie czynili to nad wyraz niechętnie i zazwyczaj komunikowali się ze światem poza murami swych eklaw przy pomocy botów kurierskich.

- Wolałabym, żeby nie angażować w tę sprawę federalnych – powiedziała cicho Rigella; tak cicho, że słowa te momentalnie obudziły podejrzliwość wspólników – I tak mam już z nimi dość problemów.

- Ach tak? – Nath przeciągnął znacząco słowa – Przecież ta książka nie została wydana nielegalnie. Jeśli tak, to możemy wyłożyć przed miejscowymi siłami porządkowymi kawę na ławę, prawda? Dlaczego uważa pani, że oficjalna prośba o eskortę jest niewskazana?

- Cały nakład został wycofany – odparła nadal cichym głosem Rigella – Dwa miesiące po wydaniu, decyzją Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie podali uzasadnienia, ale ich nakaz miał podobno podłoże dyplomatyczne. Były też jakieś naciski na wydawnictwo ze strony Departamentu Operacji Konsularnych, Ron nie chciał mi zdradzić szczegółów, ale bardzo się tym martwił. Obawiam się... obawiam się, że federalne władze mogą chcieć mnie zatrzymać... na powierzchni Ivendo obowiązuje autonomiczna karta praw planetarnych, a ja się tutaj urodziłam, nawet władze Federacji będą musiały przejść skomplikowany proces ekstradycyjny, zanim zostanę wydana. Zyskam dzięki temu dość czasu, by z pomocą firmowych prawników przygotować mocną linię obrony, bez względu na to jak absurdalne zarzuty może mi postawić ABW.

Marynarze zrozumieli od razu, co Rigella dawała im do zrozumienia. Stawiając stopę na gruncie Asuanu umykała spod bezpośredniej jurysdykcji władz śledczych Federacji, bo tam zaczynał ją chronić ivendoński paszport. Orbital, nominalnie znajdujący się w strefie systemowej Ivendo i obsługiwany przez tutejszych obywateli, pozostawał wciąż terytorium federalnym.

Dopóki Rigella Nansey nie opuściła doków Wersalu, wciąż mogła zostać aresztowana. Pomyślnie zaliczona kontrola celna dowiodła, że nie ścigał jej żaden oficjalny list gończy, w przeciwnym bowiem razie zostałaby natychmiast zatrzymana przez funkcjonariuszy przy bramkach, ale ewidentnie bała się, że ponowne zwrócenie na siebie uwagi federalnych władz mogło ją w końcu zdemaskować.




Strona 1 z 2 • Wyszukano 34 wypowiedzi • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates