karabin SAR 80

Podobne podstrony
 
Widzisz wiadomości znalezione dla hasła: karabin SAR 80




Temat: karabin czy karabinek ?

Problem jest następujący:

Czy podstawowa broń indywidualna na amunicję pośrednią (AK, M16, SA80IW,
FAMAS,
G36, itd) to karabin, czy karabinek ?
Według niektórych (np. WAT-u) jeśli coś jest na amunicje pośrednią to nie
jest
karabinem. Dlatego nazywają oni np. 5,56 Galila AR - karabinkiem, 5,56 Galila
SAR - subkarabinkiem, 5,56 Galila ARM - ręcznym karabinkiem maszynowym.
Natomiasta taką samą rodzinkę, ale kalibru 7,62x51 naztwają odpowiednio AR -
karabin, SAR - karabinek, ARM - ręczny karabin maszynowy.

Inni (np. część autorów prasy branżowej) opiera sie na leksykalnej definicji
słowa karabinek (mniejsza, krótsza wersja karabinu) i wszystko nazywa
jednakowo. Np. 5,56 i 7,62 Galil AR - karabin; 5,56 i 7,62 Galil SAR -
karabinek; 5,56 i 7,62 Galil ARM - ręczny karabin maszynowy.

Która metoda wydaje sie wam logiczniejsza z punktu widzenia funkci pełnionej
przez broń ?  Nie chodzi mi o oznaczenia przyjęte przez takie, czy inne siły
zbrojne, ale o logike.

pp


AK-47 to oczywiscie kb, a nie kbk. Karabinem jest podstawowa broń indywidualna
piechoty, strzelająca nabojem karabinowym, lub pośrednim.

A jeśli WAT i WP uważa, że AK to karabinek, to niech pokaża mi wersję
karabinową. kf





Temat: karabin czy karabinek ?
Problem jest następujący:

Czy podstawowa broń indywidualna na amunicję pośrednią (AK, M16, SA80IW, FAMAS,
G36, itd) to karabin, czy karabinek ?
Według niektórych (np. WAT-u) jeśli coś jest na amunicje pośrednią to nie jest
karabinem. Dlatego nazywają oni np. 5,56 Galila AR - karabinkiem, 5,56 Galila
SAR - subkarabinkiem, 5,56 Galila ARM - ręcznym karabinkiem maszynowym.
Natomiasta taką samą rodzinkę, ale kalibru 7,62x51 naztwają odpowiednio AR -
karabin, SAR - karabinek, ARM - ręczny karabin maszynowy.

Inni (np. część autorów prasy branżowej) opiera sie na leksykalnej definicji
słowa karabinek (mniejsza, krótsza wersja karabinu) i wszystko nazywa
jednakowo. Np. 5,56 i 7,62 Galil AR - karabin; 5,56 i 7,62 Galil SAR -
karabinek; 5,56 i 7,62 Galil ARM - ręczny karabin maszynowy.

Która metoda wydaje sie wam logiczniejsza z punktu widzenia funkci pełnionej
przez broń ?  Nie chodzi mi o oznaczenia przyjęte przez takie, czy inne siły
zbrojne, ale o logike.

pp







Temat: Sprzedam 3 Magazynki Low-Cap metalowe CA do G3
Mam na sprzedaż

Używane magazynki low-cap Classic Army do karabinów z serii G3

Magazynki wykonane są z metalu. Ich pojemność to 70 kulek.

Magazynki Low-Cap cechują się przede wszystkim tym, iż całość magazynka można wystrzelić jedną serią i nie trzeba ich co chwilę podkręcać. Dużą zaletą w przeciwieństwie do HiCap-ów jest fakt, że magazynki te nie hałasują (grzechoczą) podczas rozgrywki.

Sprzedawane przezemnie magazynki pasują do karabinów z serii G3 oraz SAR, SAR taktik rifle, FS51 firm Classic Army, Tokyo Mauri, G&G oraz JG ( być może pasują także do innych ale tego nie sprawdziłem) Magazynki są używane, jednak sprężyny są w stanie idealnym, bardzo ładnie podają kulki i nie zacinają się. Stan wizualny jest niemal idealny, nie posiadają odprysków, żadnych wgnieceń i trzeba się nieźle naszukać aby znaleźć jakąkolwiek rysę ( widać je tylko pod światło ).

Cena za magazynek to 40zł ( w sklepie kosztują o wiele więc jest to niezwykła okazja)

Ceny wysyłki cały kraj (według cennika poczty - polskiej):

Paczka pocztowa priorytetowa - 10zł
Przesyłka pobraniowa priorytetowa - 13,50zł

Więcej szczegółów i zdjęcia na aukcji allegro o numerze 468217151 ( wystarczy wpisać numer w wyszukiwanie)



Temat: [sprzedam] G3sg1+dodatki
Witam mam do sprzedania znakomita replike karabinu G3sg1 produkcji Tokyo Marui.
Karabin ma ok 1,5 roku, jest bardzo zadbany i w świetnym stanie( kilka rysek na body).
Aby polepszys jego właściwości zostały w nim zainstalowane następujące części?
-zestaw Bore Up [CA] (zestaw powiększonej średnicy cylindra)
-sprężyna M100 [systema]
-łożyskowana wzmocniona prowadnica sprężynu [churiccane]
-tłok [CA]
Karabin zyskał przez to na celności oraz zasięgu ktury wynosi teraz powyżej 60 metrów.
W skład zestawu wchodzą:
-karabin G3sg1
-2 magazynki (hi-cap oraz low-cap od CA)
-wolnoładowarka do baterii
-bateria sanyo 8,4v 1800mAh
-torba na guna
-karton
Wspaniale sprawdza sie jako karabin snajperski lub RKM
W karabinie należy wymienić gumke hop-up
cena 900 zł

luneta tascco 3-9x50 + montaż Tokyo Marui pasujący do modeli serii MP5 i G3, CA33E, MC51, SAR Offizier M41 FS
Wszystko w stanie bardzo dobrym
cena 160zł

lufa prometheus 6,03mmx650mm
stan bardzo dobry
cena 190zł

ceny do lekkich negocjacji

W razie pytań nr tel 604241675 lub gg 3417899



Temat: G3sg1 i takie tam
Hej mam do sprzedania znakomita replike karabinu G3sg1 produkcji Tokyo Marui.
Karabin ma ok 1,5 roku, jest bardzo zadbany i w świetnym stanie( kilka rysek na body).
Aby polepszys jego właściwości zostały w nim zainstalowane następujące części?
-zestaw Bore Up [CA] (zestaw powiększonej średnicy cylindra)
-sprężyna M100 [systema]
-łożyskowana wzmocniona prowadnica sprężynu [churiccane]
-tłok [CA]
Karabin zyskał przez to na celności oraz zasięgu który wynosi teraz powyżej 60 metrów.
W skład zestawu wchodzą:
-karabin G3sg1
-2 magazynki (hi-cap od CA oraz low-cap od TM)
-okulary ochronne
-wolnoładowarka do baterii
-bateria sanyo 8,4v 1800mAh
-torba na guna
-karton
Wspaniale sprawdza sie jako karabin snajperski lub RKM
W karabinie należy wymienić gumke hop-up
cena 950 do lekkiej negocjacji
chyba każdy wie jak ta zabawka kosi :)

Lufa prometheus 6,03mmx650mm
stan bardzo dobry.
cena 190zł do lekkiej negocjacji.

Luneta tascco 3-9x50 +wysoki montaż Tokyo Marui pasujący do modeli serii MP5 i G3, CA33E, MC51, SAR Offizier M41 FS
Wszystko w stanie bardzo dobrym
cena 170zł do lekkiej negocjacji
W razie pytań nr tel 604241675 lub gg 3417899
zdjęcia na meila



Temat: OHlaP w Gdyni wg Papu


Podejde do sprawy inaczej i wytlumacze ci duzymi literami ;)
Moze pochopnie nazwalem Anakonde smiglowcem SAR ale znaczny procent SAR'u nie odbywa
sie poza zasiegiem smiglowca, nie chodzi mi tutaj o bojowy SAR bo Anakonda nadaje sie
do tego jak Mi-2 do krecenia pelnej akrobacji. Dodatkowo dla ciebie SAR to glownie
hamerykanskie SuperStalion'y i Black Hawk'i <bodaj MHa dla mnie to glownie Sea Kingi,
Mi-14PS i inne mniej lub bardziej dostosowane smiglowce do lotow nad woda i wyciagania
rozbitkow z morza <a nie tylko pilotow np. z b.Jugoslawii.


a w tym przypadku rozroznienie jest proste... Super Staliony i inne Night
Hawki to sa smiglowce CSAR (Combat CAR), a Anakondy, Sea Kingi itp sa SAR
(Nie wyobrazam sobie zainstalowania na Anakondzie trzech karabinow
napedowych :)


Uzylem POP pochopnie zapewne wiec wytlumacze: POP = "przeciw okretom podwodnym".


wrrr zamaista tworzyc jakies neologizmy moze uzywaj ogolnie uzywanego
skroto ZOP? bo POP to ma Idea

                                        Navy





Temat: Bar
Jest Cisza w barze... gdy nagle odzywa się ktoś w komunikatorze...
-Panno Ciel...
= Tak?
- Mam nie najlepsze wiadomości...
=Jakie??
Zapytała się... widać że jest zdenerwowana a rozmowe słychać w barze
- Ekhm... no... Ta Anna... to jest...
= Jest CO?!?
- Jest Dianą...
I przez chwile... Ciel stoi jak wryta... słychać nawet jak serce jej bije bardzo szybko...

Sara wygląda na przerażoną... czuje do siebie takie poczucie winy jak nie wie... wskazuje głową na karabinek...

-Błagam... niech mnie ktoś zabije... jestem jakimś potworem...

Łzy pociekły jej po policzkach.

Podbiega barman do Ciel... która upada...
-Ty lepiej idź z tąd!! Tylko zabijasz ludzi... - Powiedział z pogardą i wtedy dwóch reploidów wchodzi...
-Ej wy dwaj! Zawołajcie medyków! Panna Ciel zemdlała... - I jak powiedział tak zrobili...
- Idź z tąd! I nie wracaj! - Powiedział jeszcze do Sary

<Najpierw Tommy i ta jego dziewczyna, teraz Diana... nikt już mi nie został, nikt mnie nie kocha, wszyscy nienawidzą...>

Sara zauważywszy że już nie ma blokady wyleciała z baru... nawet nie zauważyła że jaj skóra robi sie niebieska... doleciawszy do drzwi juz ledwo widziała... drzi sie same otworzyy, a pod wpływem ciężaru przód wuzka sie otworzył i skrystalizowane ciało Sary wypada, a wózek uderza o ściane...




Temat: 6,5mm karabinek samopowtarzalny Fiodorowa wz. 1916
Remov:

Odbijając piłeczkę - czym jest dla Ciebie nabój


pośredni? Czy potrafisz to jasno zdefiniować?


Pewnie bym potrafił, ale nie teraz. Jednak muszę trochę pracowac.

 I jak się ma nabój karabinowy


.22 do naboju 7,62 x 39mm?


Konkretnie który karabinowy .22 ?


| No to będę musiał sięgnąć do dzieła autorów tej klasyfikacji i zacytować,
| Ci fragment, w którym krótką wersję karabinu na nabój karabinowy
| nazywają subkarabinem.
 Â   Współczesny - owszem. Nie przeczę - np. FN FAL 50-63, czy 7,62mm Galil
SAR. A o określeniu Mosina to już raz rozmawialiśmy, prawda?


Twórcy tej terminologi sami gonią w piętke. Raz o takiej broni (np. Mosin
wz.44) piszą karabinek, a raz subkarabin. Mówilismy o tym, ale zapomniałem
wtedy podać cytat.


| Moja babcia mówiała na taką logike Fiksum Dyrdum.
 Â   A znała algebrę Boole'a albo geometrię nieeuklidesową, o liczbach
urojonych nawet nie wspominam? :o))


Na szczęście nie znała.

PP




--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





Temat: 05.11.2006 Sam niewiem co to było
M700 kupiona w te wakacje, 0 uszkodzen, poza zdrapaniem farby na zamku (normalka w tym karabinie) i na lufie (powstalych "w akcji"). Karabin to stock czyli jak narazie podstawa do zrobienia czegos z czego mozna strzelac . Niedługo (znaczy się jak bede miał kase na SAR'a) w bazarze topic zrobie i tam zdjecia powklejam. Aha i zależy mi zeby sprzedac ją osobie "fizycznej" (a nie np. przez allegro), bo pudelko wraz z instrukcją zostało zniszczone kiedy to w te piekne wakacje zalało mi piwnice .




Temat: Problem :/
Zna sie ktos na gearboxach? Mam "maly" problem z SAR'em... przez ktory nie poszedlem dzisiaj na strzelanke Silnik jest ok, ale karabin "nie kreci". Please help Gwarancja juz minela a nie chce mi sie wysylac karabinu na 234543543543 lat do serwisu




Temat: Sny
Dziwnie było...
No bo zaczynając od początku 1 snu:
Jesteśmy ( Michel, Lincoln, Sara, jacyś goście już nie pamiętam kto, i ja) w Meksyku, grzeje słoneczko i w ogóle, aż tu nagle zewsząd zjeżdżają się radiowozy, i komandosi mierzą do nas z karabinów, i ten zły strażnik nie pamiętam jak on sie nazywa też tam był i gada: Teraz już nie uciekniecie.
No i trafiamy do więzienia ( skrócę trochę bo to był naprawdę długi sen) , i ja siedzę w jakiejś obskurnej celi... aż tu Michael obmyśla nowy plan ucieczki, i wszyscy wiejemy, tu nie pamiętam co było dokładnie, bo to mi sie śniło jakiś miesiąc temu... ale było na pewno jezioro... Tak! Uciekaliśmy bok jeziora i Sara się potknęła i Michael ją ratował, a potem trafiliśmy do jakiegoś miasta, tylko ze to miasto było zupełnie opuszczone, i chowaliśmy sie przed nimi, ale oni się domyślili gdzie jesteśmy, i znaleźli nas, i zaczeliśmy się ganiać po mieście i strzelać... i wpadliśmy do jakiegoś domu a tam był już ten zły z bronią i tu mi się film urwał bo mama kazała wstawać, bo za godzinę przyjeżdża ciocia To była pierwsza część, tylko ze nie wszystko pamiętam.




Temat: 6,5mm karabinek samopowtarzalny Fiodorowa wz. 1916


To nabój karabinowy, tylko że słaby.


    Kwestia umowy. Odbijając piłeczkę - czym jest dla Ciebie nabój
pośredni? Czy potrafisz to jasno zdefiniować? I jak się ma nabój karabinowy
.22 do naboju 7,62 x 39mm?


No to będę musiał sięgnąć do dzieła autorów tej klasyfikacji i zacytować,
Ci fragment, w którym krótką wersję karabinu na nabój karabinowy
nazywają subkarabinem.


    Współczesny - owszem. Nie przeczę - np. FN FAL 50-63, czy 7,62mm Galil
SAR. A o określeniu Mosina to już raz rozmawialiśmy, prawda?


Moja babcia mówiała na taką logike Fiksum Dyrdum.


    A znała algebrę Boole'a albo geometrię nieeuklidesową, o liczbach
urojonych nawet nie wspominam? :o))

    REMOV





Temat: hmmm ... elektryka i AEG-i :D
sar offizier ajny i moga go ztuningowac w asgshopie na lvl 1(mimo to karabin z powodu krótszej lufy bedzie meic tylko 380fpsów ;P a nie jak pozostale 400, mi osobiscie by w wystarczało) ale ciekawe czy ma łamiace sie body jak sar taktik rifle



Temat: Kryptonim Valhalla
Cholera, to dopiero dylemat! Z jednej strony szkoda mi Evansa, a istnieje spora szansa, że Nowojorczyk zdoła uciec wraz z Garretem. Z drugiej, szkoda zostawiać towarzyszy na pastwę Bestii. Sara, potrafisz prowadzić ciężarówkę? Jeśli nie, Chris wskakuje za kierownicę i czeka na resztę ekipy. Jeśli Sara może prowadzić, Chris zasuwa z Mike'em po Tłoka i spółkę. Karabin w ciągłym użytku, prosto w implanty optyczne Łowców.



Temat: Polemika o Berylu w NTW

Meksykański karabinek to bynajmniej nie licencja. Singapurski SAR-21 również nie jest bronią licencyjną, tylko własnym opracowaniem. Znowu bzdury wypisujesz.

Do wyprodukowania obu karabinków były potrzebne licencje na wytwarzanie niektórych elementów. W konstruowaniu Sar-21 brali udział specjaliści amerykańscy.Próbujesz na siłę poprawiać moje posty.
Żyjemy w świecie gdzie aby coś wyprodukować trzeba najpierw powykupywać licencje patenty. To był jeden z powodów tworzenia się międzynarodowych holdingów. To też powstrzymuje nasz rodzimy przemysł przed podejmowaniem odważnych kroków na polu nowych konstrukcji.
Wystarczy zobaczyć co spotkało Loarę.



Temat: POMOCY - czyli rady dla nowych graczy dotyczące replik
Nie musze miec snajperki, po prostu jakos tak zafascynowaly mnie karabiny snajperskie, chociaz prawda, przede wszystkim zalezy mi na dobrym zasiegu. Oczywiscie pamietam o limicie 400 fps.

Kamil, dzieki za wyczerpujaca odpowiedz, lecz szczerze mowiac nie wiele zrozumialem z tego. Nie wiem co to jest zamek czterotaktowy, nie wiem co to jest magazynek pudelkowy, nie mam pojecia co to sa Tigery i Wipery, nie wiem co to jest karabin repetowany a tym bardziej zamek suwliwo obrotowy... mowilem ze nie za bardzo sie znam hehe. Lecz ten GR 25 SNIPER to kozak, o cos takiego mi mniej wiecej chodzilo. A ile taka luneta moze do niego kosztowac jak na obrazku?

obcy, ten SAR Taktik Rifle II Classic Army jakos nie przemowil do mnie jak 100M czy GR25. Oczywscie zapewne jest to znakomita replika lecz obawiam sie ze jednak nie moja wymarzona.

Dzieki za pomoc, jak na chwile obecna mam 2 repliki do wyboru, jesli ktos ma jeszcze jakies propozycje to chetnie obejrze.

Jakie firmy produkujace repliki, sposrod oczywiscie tych renomowanych wybierac najlepiej?



Temat: 05.09
Eddie nie za bardzo przejął się stylem z jakim wszedł nieznajomy. Ot typowe zachowanie w takich dziurach jak ta.
Nie trudził się również by porozmawiać z "karczmarzem" na temat jego pobytu i nocowania tutaj. Jeśli będzie mu to przeszkadzało, a nie powinno, w końcu to kolejny karabin "na plus", to wtedy postara się z nim porozmawiać w ten czy inny sposób.
Zwrócił się do Sary.
- Odpowiem tak: moim zdaniem zabójcą maszyn albo się jest albo nie. Ciężko więc stwierdzić jak długo się tym zajmuję. Można powiedzieć, że całe życie, gdyż najpierw bawiłem się w elektronice, a teraz używam tej wiedzy przeciwko puszkom - zamyślił się na chwilę - jeśli chodzi o tą "bestyję" to pytanie kieruj do tego Pana - wskazał Indianina, który właśnie podchodził do stolika - sam nie mam pojęcia co to może być.
Nie odpowiedział na pytania klechy. Uznał, że Wolfden wyczerpał temat "obgadywania za plecami". Posłał jeszcze tylko jedno podejrzliwe spojrzenie w stronę nieznajomego, który wcześniej narobił tu małego zamieszania i uśmiechnął się pod nosem.



Temat: dyskusja na temat mlota z epicka
Widać Saro, że potrzebny Ci jest backup, więcej ludzi. Dobra, jak czytam już podręcznik do D&D to mamy tam dużo o tym, że MG może dowolnie zmieniać świat gry - czy chce miecze z nóżkami, czy ostre młoty, czy karabiny laserowe może to wprowadzić. Taraz zastanówmy się czy na serio robimy z NWN wszystko na siłę, żeby tylko realistycznie było? Ja uważam, że to jest kompletnie bez sensu i mija się z celem. Wolałbym prawdziwe fantasy i popieram Kurgana...jak ktoś zacznie coś jeszcze marudzić o prawach fizyki to niech sobie wyobrazi, że ten młot czasami niewidocznie się w siekięre zmienia, która chyba ma ostrość o ile wiem i niech się odczepi (wiem, że to bez sensu, ale zostałem sprowokowany).

Nie dziwię się, że Moril nic nie pisze...jakbym z powodu tak błachego powodu wywołał taką dyskusję śmiałbym się do rozpuku, że tacy idioci (wybaczcie musiałem) się kłócą, a przecież nie ma naprawdę o co!



Temat: Sprzedam karabin G3
Sprzedam SAR taktik rifle moc koło 430FPS (po zasięgu możliwe że więcej) zmienione jest:
w środku:
cilinder, głowica cylindra, głowica tłoka, dysza =>infiniti torque up Guardera
łożyskowana prowadnica sprężyny Guarder
sprężynka M120 Prometheus
lufa precyzyjna CA
582zł
zewnątrz :
szyna ris niska CA
orisowany foregrip CA
zawieszenie taktyczne CA
6 low capów CA na 70 kulek
1071
cena czesci 2650, sprzedam za 2000

shenq@o2.pl



Temat: Kobiety w Neuroshimie.
Mało?
Mało!
Mało!?

Lairena, Szara, Axiel, Koma, Paprotka, Sarami, Sharissa, Kalisto - to jest mało?

Owszem, nie wszystkie się aktualnie udzielają, ale przewinęło się niewiast przez Orbital całkiem sporo.

Zaś co do typów niewiast, to odwołam się do starego już jak świat artka w wykonaniu Shari i moim [url=http://neuroshima.elixir.int.pl/articles.php?id=255] "Femme Postnuclear" [/url]

Co do ostatniego pytania: tutaj niech sobie poszaleje kawalerska część redakcji :)

--
Wojna podobała mi się, dopóki siedząc w Sudanie zajmowałem sie tylko zamawianiem drinków z parasolką, a jedyne co mi zagrażało to tubylcy uzbrojeni co najwyżej w zaostrzone mango.
A potem przyszedł szkop z karabinem i wszystko się spieprzyło....
***
Nie jestem twoim Targetem, mendo!



Temat: Filmy w klimacie DL

"The Good, The Bad and The Ugly" Sergia Leone.
W ogóle cała "trylogia dolara" (oprócz powyższego "Za garść dolarów" i "Za kilka dolarów więcej") oraz "Dawno temu na dzikim zachodzie" Leonego to absolutna podstawa. Zasiadanie bez znajomości tych filmów do DL to moim zdaniem świętokradztwo Poza tym oczywiście warto obejrzeć wszystkie westerny z Eastwoodem (oprócz dotychczas wymienionych jeszcze "Joe Kidd", "Powieście go wysoko" - znany także jako "Zemsta Szeryfa", oraz komediowe wprawdzie, ale i tak świetne "Dwa muły dla siostry Sary").
No i całe stado spaghetti westernów, żeby wymienić choćby "Kulę dla generała", "Great Silence", czy cykle o Sartanie (cudne tytuły w stylu: "I am Sartana - Your Angel of Death" czy "Sartana is Coming - Trade Your Guns for a Coffin") i Django (koleś wszędzie ciąga ze sobą trumnę - z karabinem gatlinga w środku )
Dorzuciłbym także parę antywesternów - zwłaszcza "Dziką Bandę" Peckinpaha i "Przełomy Missouri" Arthura Penna (ze skądinąd rewelacyjną obsadą - Jack Nicholson i ścigający go Marlon Brando jako najbardziej chyba wykręcony łowca nagród w historii westernu) oraz dość nietypowych westernów - australijską "Propozycję" Nicka Cave'a oraz "Truposza" Jima Jarmusha.

A wracając jeszcze do filmów Leonego. Po prostu nie wyobrażam sobie sesji bez muzyki Ennio Morricone z jego filmów - robi klimat jak żądna inna muzyka.



Temat: Profile Redaktorów - Z czym do ludzi?
Jak nie mamy? Koma się udziela, Aga vel Axiel powaznie rozmysla nad swoją serią felietonów/opowiadań a i Kalisto kiedyś zabłysła :P
Do tego była Sarami, Sharissa i ta.. no... tego... "Nasza Kasia" :D

--
Wojna podobała mi się, dopóki siedząc w Sudanie zajmowałem sie tylko zamawianiem drinków z parasolką, a jedyne co mi zagrażało to tubylcy uzbrojeni w co najwyżej zaostrzone mango.
A potem przyszedł szkop z karabinem i wszystko się spieprzyło....



Temat: MSPO 2005

Mam troche fotek ale musze je obrobić.
Lekomin:
targi w tym roku byly bardzo ubogie. Blem tam bodaj 10-ty raz i twierdze ze bylo kiepsko. Bardzo uboga wystawa na zewnątrz, zero cięzkiego sprzetu i 10-minutowy pokaz dynamiczny. Słabo.
Nie wiem też co masz nam ysli mowiac ze karabinek maszynowy 5,56 troche wyladnial - wg mnie to byl ten sam egzemplarz co rok temu.
Bylem prawie pewien ze pokaza przynajmniej "sredniego" Beryla ale nawet tu sie zawiodlem. W ogole po rozmowie z dwoma panami konstruktorami z Łucznika jestem skrajnym pesymistą co do przyszlosci tej broni.


Ja w zeszłym roku nie byłem co może wiele tłumaczyć

Wystawa na zewnątrz była "urealniona" czyli pokazywała to, co rzeczywiście kupuje lub chce kupować nasza armia. PT91, Kraba i Loary nie było bo i poco? Było od cholery elektroniki, naprawdę nowoczesnego uzbrojenia.

Co do Beryla... Czemu nie możemy tak jak cały świat zrobić konkursu? Jasne kryteria, rozplanowane dostawy na 8-10 lat. Jeśli FB Radom opłaca się opracowanie nowego karabinka to proszę bardzo. Mamy do wyboru G36, F2000, XM8, Tavor, SAR-21 i SCAR ze wskazaniem na ten pierwszy lub ten ostatni.



Temat: Pytanie Odpowiedź- militaria i historia
Witam

Ravage

P90 to pistolet maszynowy. I nie jest to bullpup.

P 90 jest skonstruowany w układzie bull pup – wystarczy spojrzeć

Co do klasyfikacji jako pistolet maszynowy to kwestia hm? P 90 spełnia szereg wymogów stawianych przed karabinem szturmowym

Ale skoro nie ten - to nie ten

I Pozdrawiam

Ale , moze

Sar 21, może typ 97 oba były w układzie буллпап stawiam na ten pierwszy, produkcji singapurskiej - łezka w oku mi się zakręciła czytając po rosyjsku



Temat: [Sprzedam] MP5-J Cyma (CM.027-J)
Kupiona w maju br. Używana ale stan bardzo dobry, widoczne jedyne lekkie wyratcia na metalowych elementach oraz kilka rysek od użytkowania. Cały czas na gwarancji (do maja 2007).

Sprzedaje wszystko co znajdowało się w pudełku - ładowarkę, magazynek high cap (na 240 kulek), wycior, akumulator mini (8.4V 1100mAh). Dodaję zawieszenie taktyczne, trójpunktowe własnej produkcji.

Replika strzela bez zarzutu, nie ma ponadto żadnych problemów z zatrzaskiem kolby (element, który lubi się psuć w tym modelu).

Bateria ładowana/rozładowywana była tylko za pomocą ładowarki mikroporocesorowej. Wystarcza na dwie strzelanki.

Cena: 320zł.

W najbliższym czasie przerzucam się na G36K lub SAR Offizier i kupującemu jestem w stanie za 80zł zaproponować HopUp CA oraz lufę stokową z któregoś z powyższych karabinów oraz tłumik dzwięku CA. Lufy te są dłuższe (355mm lub 280mm) od tej z MP5 jednak ukryją się we wspomnianym tłumiku. Zarówno HopUp jak i lufa stockowa CA są lepszej jakości niż te montowane w Cymie.

Oto link do sprzedawanej Cymy. Jedyna różnica to siła wystrzału - pierwsze modele sprzedawana przez Krakmana strzalały z siłą 290FPSów (mocniejsza sprężyna) i tak strzela sprzedawany model.

http://www.taiwangun.com/...&product_id=177

Zdjęcia mogę wysłac na mial. Do obejrzenia na Drug Wars, na Mostowii II albo u mnie w domu.



Temat: Rozdział 2. Ocalenie.
Zapiął posłusznie pasy. Podparł się wolną ręką o framugę, żeby nie rzucało nim jak lalką.

- Raczej tak. Tasza już chyba ogarnęła się po Chesterfield. Ma żołnierzy i Tomka plus medyczkę i kucharkę. Poza tym jest komunikacja. - puknął palcem w słuchawkę interkomu.

Z dziwną przyjemnością oglądał kolejne auto rozsmarowane na jezdni. Chyba muszę częściej tak robić, przemknęło mu przez głowę.

- Brak mi karabinu, jeśli myślisz o czymś poważniejszym.

Z żalem odwrócił głowę od lusterka bocznego i spojrzał się na kierowcę. - Słuchaj, kim jest Sara? I dokąd jedziemy?




Temat: Kryptonim Valhalla
Witam

Co do tego gdzie mam stać to proponuje sie w ruinach zabunkrować albo ewentualnie w budynkach.

Aha może jak ma byc wielka bitwa to przedstawcie drodzy współgracze jaka bron macie bo Mike pisze że niczym za bardzo maszynek nie możemy ugryźć.

Ja mam:
M14 EBR-4magazynki, tłumik, lunetę,granat zaczepny i obrony, nóż

Żeby było szybciej to napiszę za pozostałych, w końcu coś takiego jak karabin ciężko ukryc pod bluzą więc wasze postacie widziały w co uzbrojeni są towarzysze...

Chris: HK G36, Desert Eagle
Sara: Glock 17
Ymir: Browning M2 HB
Tłok: IMI Tavor, Desert Eagle
Mike: MP5, P2000



Temat: Plastiki...
marmot1

[/img]
Od lewejTantal 5.45,Polytech AKS 7.62, Romunski SAR-3 5.56,
Mosberg 500 12 G,Ruger 10/22 .22LR, Rosyjski Vepr 5.45

Robal2pl
Nie jestem pewny jak jest z posiadaniem "automatow" zrobionych po 1986 przez cywili .Wiem ze mozna je dalej produkowac ale trzeba miec specjalna federalna licencje.W stanie Washington nie mozna posiadac broni maszynowej chyba ze jestes w policji.
Co do mojego Tantala to jest on rzeczywiscie przerobiony na samopowtarzalny.

asasello
Nie wiem jak cie pocieszyc. Wpadnij kiedys do mnie to sobie z Tantala postrzelasz.

REMOV
To jest najprawdziwszy Polski kbk wz.88 w kalibrze 5.45 mm .Kupilem go jakies trzy lata temu jako zestaw czesci bez komory zamkowej za $250.00.Firma w Texasie importuje je od czasu do czasu.Zeby legalnie zmontowac karabin samopowtarzalny w USA bez licencji, do wlasnego uzytku, trzeba niekture czesci wymienic na czesci zrobione w Ameryce.
W moim Tantalu komora zamkowa, tloczek gazowy, spust, przerywacz, kurek i denko magazynka sa wyprodukowane w USA. Po skompletowaniu czesci dwa dni roboty w gararzu wystarczyly zeby Tantal powrocil do zycia. Wczoraj na moje urodziny zona mi kupila jeszcze jeden zestaw czesci wz.88.
http://www.akronarmory.com/

Jak bede go skladal do kupy zrobie pare zdjec zebyscie mogli ocenic moja robote.
[/url]



Temat: Kryptonim Valhalla
Witam

Tłoku skoro wybierasz się uratować nasze tyłki razem z Sarą(dzięki za troskę) to chciałem sprecyzować jedną rzecz, mianowicie nie musisz nam zakładać masek przeciwgazowych ponieważ już je mamy z Ymirem założone(gdyby nie to to nawet nie doczekalibyśmy widoku pierwszej maszynki na bliskim dystansie).

I jeszcze wielka prośba niezależnie czy żyje czy nie to zabierzcie mój karabin(to świetna spluwa wiec jeśli nie mi to wam się przyda).



Temat: 05.09
Sara zdjęła karabin z ramienia i rozlokowała się na siedzeniu pasażera. Zdjęła kapelusz i magiczną samochodową klapką zmniejszyła dopływ światła do środka wozu. Założyła noge na noge, dłonie złożyła w piramidkę.
Miała dobry humor. Spotkani w tej dziurze nie byli źli. Poza tym po ostatnich paru miesiącach przyzwyczaiła się do ludzkiego towarzystwa, a wędrówka przez pustkowia w relacje międzyludzkie nie obfituje.Co prawda wiedziała, że kiedyś była twardsza, ale też bardziej zawzięta, zimna. W sumie cechy badzo przydatne zabójcy, ale czy nawet oni nie powinni mieć w sobie odrobiny człowieka? Nadal zabieranie życia nie sprawiało jej problemu, za długo wędrowała po tej granicy, ale... po prostu miło jest móc odezwać sie do kogoś.



Temat: Nowy Huzar (program Głuszec)
Drodzy Panowie rozumiem, że prawie każdy z was siedział w Mi-24. Super, ja też tylko, że ja siedziałem też w kabinie pilota. Każdy opowiedział o wrażeniach z tego śmigłowca. Ale jak widzę nie bardzo wiadomo co to jest CSAR. To nie temat tego postu więc wracam do Głuszca. Zastanówmy się biorąc pod uwagę co mamy. Czyż nie jest to idealna platforma do szkolenia CSAR? Jako RV oczywiście. Posiada mod CSAR, posiada karabin do omiatania przed przeciwnikiem, można odbierać do 4 częstotliwości przez 2 pilotów, jest możliwość wyk. pełnego autopilota z modem SAR, wypas lepszy od karetki pogotowia, głowica obserwacyjna, dostosowanie do NVG, dźwig a do tego możliwość nawigowania prawie w każdych warunkach. Mając na uwadze możliwości budżetowe nie ma innej alternatywy do utworzenia CSAR.



Temat: Zamienilem AK-47 na AR-15.


Co do lufy to jest orginalna, fabryczna, na poczatek dalem jej nowa koronke a w przyszlosci planuje ja wymienic.


O ile się nie mylę to korona lufy (btw: zadaje mi się, że import z angielskiego) to wylot, ale rozumiany jako zewnętrze lufy, raczej niż końcówka przewodu (muzzle). Jeśli tak samo rozumiemy to pojęcie, to na czym polegało danie "nowej koronki"? Obcięcie i uformowanie na nowo, np. z podtoczeniem, by właściwy wylot był cofnięty?

Czesto nowej korony wymaga bron, ktorej poprzedni wlasciciel czyscil lufe stalowym wyciorem, scierajac gwint i uszkadzajac w ten sposob jej wylot. Obcina sie wtedy kilka cm. lufy i robi nowa "korone".
Ja nie mialem tego problemu bo karabinek kupilem nowy. Rumunska bron jednak nie slynie z najwyzszej jakosci i wylot lufy wymagal troche roboty.
Korona to w moim rozumieniu sama koncowka gwintu a te podtoczenia i formowanie konca lufy maja na celu wlasnie ochrone w tego gwintu. Wszystkie pola i bruzdy gwintu musza sie konczyc w tym samym miejscu i nie moze byc tam zadnych zadrapan, zadr itp.
Do naprawienia mojego SAR-a uzylem recznej wiertarki, pasty do polerowania metalu i sruby z brazu z polokraglym lebkiem. Wlozylem srube do wiertarki, posmarowalem pasta, przylozylem do lufy i na wolnych obrotach wypolerowalem "koronke". Po tym zabiegu strzela jak nowy, chociaz gdy byl nowy tak dobrze nie strzelal.




Temat: Nowy Huzar (program Głuszec)

Posiada mod CSAR, posiada karabin do omiatania przed przeciwnikiem, można odbierać do 4 częstotliwości przez 2 pilotów, jest możliwość wyk. pełnego autopilota z modem SAR, wypas lepszy od karetki pogotowia, głowica obserwacyjna, dostosowanie do NVG, dźwig a do tego możliwość nawigowania prawie w każdych warunkach. Mając na uwadze możliwości budżetowe nie ma innej alternatywy do utworzenia CSAR.

O wersji CSAR pomówimy, jak ona będzie gotowa.
Dostosowanie do NVG ładne hasełko.
Co do budżetu, patrz zakup Bryz.

Arrakis



Temat: Trans Serwer
Wszyscy trzej zaczęli mierzyć do Sary z karabinów, i przygwoździli ją do ściany.




Temat: Kryptonim Valhalla
Sara chce się nauczyć strzelać z karabinów długodystansowych, lub przynajmniej z pistoletu. Więcej zastrzeżeń nie mam

200 PD za karabiny, 200 PD za pistolety. Doświadczenie będę rozdawał na końcu scenariusza



Temat: grrrr !!!!
nie bede sie juz wypowiadal bo tak narpawde zalosny jestes... co to ma wspolnego z tematem ten twoj karabin... LOL i nie nabijaj juz se postow bo sara nei nadarzy czytac



Temat: Mi to rybka xD
Sara wyciąga karabin maszynowy i mówi że po jej trupie. Nagle do pokoju wchodzi Michael xD




Temat: Centrum
Abb
Duży zielony kryształ, magazynek do karabinu i lightsaber

Sara
Docierasz do dużych drzwi.




Temat: karabin czy karabinek ?


| Problem jest następujący:

| Czy podstawowa broń indywidualna na amunicję pośrednią (AK, M16, SA80IW,
FAMAS,
| G36, itd) to karabin, czy karabinek ?
| Według niektórych (np. WAT-u) jeśli coś jest na amunicje pośrednią to nie
jest
| karabinem. Dlatego nazywają oni np. 5,56 Galila AR - karabinkiem, 5,56
Galila
| SAR - subkarabinkiem, 5,56 Galila ARM - ręcznym karabinkiem maszynowym.
| Natomiasta taką samą rodzinkę, ale kalibru 7,62x51 naztwają odpowiednio AR -
| karabin, SAR - karabinek, ARM - ręczny karabin maszynowy.

| Inni (np. część autorów prasy branżowej) opiera sie na leksykalnej
definicji
| słowa karabinek (mniejsza, krótsza wersja karabinu) i wszystko nazywa
| jednakowo. Np. 5,56 i 7,62 Galil AR - karabin; 5,56 i 7,62 Galil SAR -
| karabinek; 5,56 i 7,62 Galil ARM - ręczny karabin maszynowy.

| Która metoda wydaje sie wam logiczniejsza z punktu widzenia funkci
pełnionej
| przez broń ?  Nie chodzi mi o oznaczenia przyjęte przez takie, czy inne
siły
| zbrojne, ale o logike.
Logike ???? widziales logike w silach zbrojnych?? hehehe   kiedy??    :)


Przecież pisałem, że nie chodzi o nazewnictwo wojskowe, tylko Twoją logike.


 Â Mysle ze nazwa karabinek pochodzi od ,, krotkiej" wersji karabinu.


To można przeczytać w słowniku języka polskiego. Napisz czy według Ciebie M16,
lub AK (47 lub 74 bez roznicy) to karabin (kb), czy karabinek (kbk).

Pierwszy raz na wieksza skale pocisk krotki ( z powodu


oszczednosci materialow) 7,92 mm zostal uzyty prze Niemcow w STG 43.


 Byl on


jednak dluzszy od dotychczas znanych pociskow pistoletowych , a jednoczesnie
krotszy od pocisku karabinowego.(dlatego jest ,,posrednim")jesli wg.WAT-u cos
nie jest karabinem  dlatego ze uzywa pocisku posredniego to nie
wiem.....widzialem,,karabiny" strzelajase pociskiem pistoletowym 9 mm (HI
point
9mm)???wygladalo toto jak karabin, i w zadnym wypadku nie nazwal bym
tego,,Pistoletem"
Wojtek S.

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





Temat: karabin czy karabinek ?


Problem jest następujący:

Czy podstawowa broń indywidualna na amunicję pośrednią (AK, M16, SA80IW,
FAMAS,
G36, itd) to karabin, czy karabinek ?
Według niektórych (np. WAT-u) jeśli coś jest na amunicje pośrednią to nie
jest
karabinem. Dlatego nazywają oni np. 5,56 Galila AR - karabinkiem, 5,56 Galila
SAR - subkarabinkiem, 5,56 Galila ARM - ręcznym karabinkiem maszynowym.
Natomiasta taką samą rodzinkę, ale kalibru 7,62x51 naztwają odpowiednio AR -
karabin, SAR - karabinek, ARM - ręczny karabin maszynowy.

Inni (np. część autorów prasy branżowej) opiera sie na leksykalnej definicji
słowa karabinek (mniejsza, krótsza wersja karabinu) i wszystko nazywa
jednakowo. Np. 5,56 i 7,62 Galil AR - karabin; 5,56 i 7,62 Galil SAR -
karabinek; 5,56 i 7,62 Galil ARM - ręczny karabin maszynowy.

Która metoda wydaje sie wam logiczniejsza z punktu widzenia funkci pełnionej
przez broń ?  Nie chodzi mi o oznaczenia przyjęte przez takie, czy inne siły
zbrojne, ale o logike.


Logike ???? widziales logike w silach zbrojnych?? hehehe   kiedy??    :)
  Mysle ze nazwa karabinek pochodzi od ,, krotkiej" wersji karabinu .Czyli
jesli cos jest krotsze od pierwowzoru to znaczy za jest mniejsze czyli jest
karabinkiem. np Mauser 98 K,   -od Mausera 98    M 4  itp od M 16  itp........
 jesli chodzi o amunicje ,,posrednia " to jej nazwa wziela sie  z
od ,,posrodka" .Pierwszy raz na wieksza skale pocisk krotki ( z powodu
oszczednosci materialow) 7,92 mm zostal uzyty prze Niemcow w STG 43 . Byl on
jednak dluzszy od dotychczas znanych pociskow pistoletowych , a jednoczesnie
krotszy od pocisku karabinowego.(dlatego jest ,,posrednim")jesli wg.WAT-u cos
nie jest karabinem  dlatego ze uzywa pocisku posredniego to nie
wiem.....widzialem,,karabiny" strzelajase pociskiem pistoletowym 9 mm (HI point
9mm)???wygladalo toto jak karabin, i w zadnym wypadku nie nazwal bym
tego,,Pistoletem"
Wojtek S.





Temat: Remov vs. reszta świata
A ja jednak jestem dociekliwy i mimo, że od moich studiów uzbrojeniowych minął już jakiś czas, a ja od wiedzę typowo książkową zastąpić musiałem codzienną praktyką, lubię sobie coś tam przeczytać. I co?
Ano natknąłem się na cuś takiego jak SCAR...(nota bene opisywany tu i ówdzie przez mojego Szanownego Adwersarza). Nazwa ta znaczy nic innego jak SOF Combat Assault Rifle. Czyli jednak karabin(ek) szturmowy. (dopisek w nawiasie wynika z różnicy w klasyfikacji, u nas przyjmuje sie kryterium amunicji, u anglosasów długość broni. Stąd różnice, co jest karabinem a co karabinkiem, tymniemniej kluczowe jest tu słowo ASSAULT).
Kolejnym przykładem na to, że StGw.43 to nie jedyny "szturmowiec" niech bedzie kolejny "klasyk" czyli SG 550 SIG. Pytanko, co znaczy to SG w nazwie? Dla ułatwienia powiem, że w szwajcarskiej nomenklaturze wojskowej nosi on oznaczenie Fass 90, a jest to skrót z francuskiego - "fusil d'assaut" - czyli karabin szturmowy.
Idźmy dalej, bo może Szajcarzy są tak "skażeni" germanizmami, że tłumaczą je nawet na francuski. Ale chyba Izraelczycy już nie. A tu, prosze... 5,56 mm kb(k) Galil - klasyka jak "jasna cholera" - i co my tu mamy? Ano 3 wersje: AR, SAR i ARM. Co znaczą te skróty? Nic innego jak Assault Rifle, Short Assault Rifle i Assault Rile, Machine Gun.
Tak więc, o ile w polskiej nomenklaturze karabin(ek) szturmowy nie ma wielkiej tradycji, to tyle jest to określenie mimo wszystko dość często spotykane i nie możemy udawać, że go nie ma tylko dlatego, że my go nie używamy.

Post ten nie jest próbą wywołania kolejnej "wielkiej wojny" z REMOV-em, zgadzam się z Jego tezą o szaczególowości języka technicznego. Tymniemniej nie można tej szczegółowośći zamienić w "hermetyczność" i zamykać się na słowictwo stosowane gdzie indziej. Tym bardziej, że jak na to nie spojrzeć w dziedzinie produkcji broni potęgą światową nie jesteśmy, a standardy narzucane są jednak przez "Wielkich Tego Świata".
Jako przykład nie posłuży tu słownictwo komputerowe, w którym także nie było polskich odpowiedników i przyjęliśmy obce "kalki".
Kto wie, kiedy "karabin(ek) szturmowy" stanie się więc także polskim określeniem...




Temat: Obozy zaglady
w kampanii wrzesniowej polska kawaleria walczyla spieszona kon sluzyl jedynie jako srodek transportu na pole bitwy ludzi i broni przede wszystkim artylerii ktora wslawila sie m. in. pod Mokra charakter walk spowodowal ze kawaleria nie prowadzila typowych dla siebie dzialan np rajdow na tyly wroga jedynym chyba przykladem klasycznego uzycia jazdy sa walki toczone przez Wielkopolska Brygade Kawalerii gen. Abrahama w pierwszym etapie bitwy nad Bzura 1 wrzesnia jeden szwadron kawalerii 19 Pulku Ulanow wykonal sarze w czasie walk odwrotowych spod Mokrej tego samego dnia 2 szwadrony 18 Pulku Ulanow pod Chojnicami zaatakowaly batalion piechoty zmotoryzowanej w obu przypadkach chodzilo o umozliwienie pozostalym polskim oddzialom oderwania sie od nieprzyjaciela kolejna sarza miala miejsce 19 wrzesnia wykonal ja na przedpolach Warszawy w Wolce Weglowskiej wchodzacy w sklad WBK 14 Pulk Ulanow celem bylo otworzenie rozbitym nad Bzura resztom Armii Pomorze i Poznan drogi odwrotu do stolicy za kazdym razem Polacy atakowali piechote i do bezposredniej walki z czolgami nie dochodzilo jedynie pod Chojnicami ulani zostali zaskoczeni pod sam koniec ataku przez niemieckie samochody pancerne ale dowodcy natychmiast wycofali zolnierzy takze sarze kawalerii na czolgi to wymysl filmowcow

nie jest tak ze polska armia nie posiadala wowczas nowoczesnej broni mielismy np doskonaly bombowiec PZL37 Łoś nowoczesne okrety podwodne niszczyciele dzialka przeciwpancerne legendarne VIS-y problem w tym ze bylo tego za malo a tradycyjny polski rozgardiasz utrudnial pelne wykorzystanie tego co bylo np wyprodukowano ok 700 sztuk karabinow przeciwpancernych jednak obledna tajemnica wojskowa spowodowala ze przed wojna niewielu zolnierzy przeszkolono w poslugiwaniu sie nimi w dodatku karabiny te wyslano na front w skrzyniach z napisem optyka i rozkazem otwarcia tylko na wyrazny rozkaz gory ze wzgledu na chaos i zaklocenia w lacznosci do wiekszosci oddzialow ten rozkaz nie dotarl a byla to bron doskonala lekka o niewielkich rozmiarach obslugiwana przez 1 zolnierza i przebijajaca z odpowiedniej odleglosci pancerze wszystkich niemieckich czolgow

a to co mozna zobaczyc np na Majdanku rzeczywiscie robi kolosalne wrazenie czasem widze wycieczki Zydow odwiedzajace oboz i nie ma takiego ktory by nie plakal az dziw bierze ze sa na swiecie ludzie ktorzy uwazaja same obozy i to co sie w nich dzialo za jakis zydowski wymysl lub conajmniej za grubo przesadzone plotki



Temat: FiveSeven (z Legendy PRL-u)

Tzn. Jaka konkretnie armia przyjęła go na uzbrojenie. Zdaje się NATO go
przyjęło jako standardowy nabój ale nie słyszałem o jakiś szczególnie dużych
zamówieniach od kogokolwiek z NATO.


    *** Moim zdaniem "na uzbrojenie" żadna. Zakup kilkudziesięciu sztuk dla
pododdziałów nienormalnych to nie jest przyjęcie do uzbrojenia.

 Zauważ, że P90 został przygotowany pod

konkretne wymagania - ma być bronią uzupełniającą dla jednostek tyłowych do
walki na odległościach do 200m.


     *** Zauważyłem to jakieś pięć lat temu. Ale czy to oznacza, że wojsko kupi
ten pomysł - nie wiem. Jak mają już karabinki pośrednie np. M4, Galile SAR i
inne skrócone, to czy zdecydują się na szerokie wprowadzenie nowej broni i
nowego typu amunicji ?


| Jedyna zaleta i to b. istotna to przebijalność pancerzy osobistych. Ale
czy w
| wojsku ma to duże znaczenie ?  Wszak i tak kamizelki przeciwodłamkowe o
masie
| do zaakceptowania są łatwo przebijane przez amunicje pośrednią i
karabinową.

Ale jakikolwiek karabinek jest znacznie bardziej niezgrabny od P90. A duża
część ładunku miotającego naboju 5,56 NATO szła by w powietrze w postaci
płomienia wylotowego. Poczytaj o M4A1 jak Amerykanie walczyli z płomieniem.


     *** Coś za coś. Jeśli mamy jeden nabój do karabinu, karabinka i jeszcze do
rkm to nie może być optymalny dla każdej z tych broni. Ale dla systemu
optymalny chyba jest.

| coraz więcej armii amunicje pistoletową używa wyłącznie, lub niemal
wyłącznie w
| pistoletach. Pistolety maszynowe od dłuższego czasu wymierają. Nie stosują
ich
| np. Amerykanie, Rosjanie, Brytyjczycy, Francuzi. Ogromnym minusem są
koszty
| przezbrojenia. Przecież jak amerykanie w końcu lat 70. zaczeli wymieniać
| M1911A1 na M9, to teraz nie zafundują sobie kolejnego pistoleciku. pp

To prawda połowiczna. Regularne wojsko jak najbardziej. Ale siły specjalne
już patrzą się na to inaczej. (ciach)


         *** nie zamydlaj oczu nienormalnymi. To margines. Choć oczywiście w
ramach tego marginesu masz rację. pp



A jak naisałeś o płomieniu wylotowym to przypomniało mi się, że jest on bardzo
duży w FiveSeven. Kolejna cecha niezbyt korzystna to odrzut. Ci co strzelali
porównywali go z odrzutem rewolweru .357 z 4 calową lufą. Ja nie strzelałem z
FiveSeven, ale z .357 tak i to przyjemne nie jest. O szybkim ogniu trudni nawet
myslec. całuski pp





Temat: Bron strzelecka - nieco nowosci ze swiata
http://cities.expressindi...p?newsid=147534

Hindusi wczoraj ogłosili zakończenie prac B&R nad nowym, podwieszanym granatnikiem pod karabinek INSAS 1B1* (i wersje pochodne oraz eksportowe - INSAS Excalibur, INSAS Assault, INSAS FB Assault etc.). Danych technicznych, zdjęć czy nawet kalibru nie podano, acz podejrzewam, że 40 mm x 46, coś tam nawet wspominano o współpracy z Rumunami.

Do tego do połowy 2006 roku karabinki mają być wyposażone w dodatkowe wskaźniki laserowe, celowniki nocne, przyrządy celownicze z trytowymi źródłami światła oraz właśnie granatniki. Mają być również wprowadzone do samej broni niewielkie poprawki (w sumie Hindusi stale wprowadzają do INSAS-a "niewielkie" poprawki) ;)

Jak na razie nieznany jest status 5,56 mm kbk INSAS Excalibur (ze składaną kolbą, przypominającego dosyć FNC) oraz skróconej odmiany INSAS-a (oba dostosowane do strzelców prawo- i leworęcznych, mają zdublowane przełączniki), natomiast coraz częściej w rękach indyjskich pograniczników i formacji paramilitarnych widać lokalną licencyjną odmianę 7,62-mm kbk AKS (acz z łożem, nakładką i magazynkiem z czarnego tworzywa sztucznego), zwaną A-7.


7,62 mm kbk A-7

Z drugiej jednak strony pojawiły się kłopoty z Nepalem, rząd tego państwa oskarża indyjską broń dostarczaną do walki z maoistowskimi rebeliantami o złe działanie, awarie i zacięcia, szczególnie podczas prowadzenia intensywnego ognia. Tutaj wychodzi jedna cecha modeli eksportowych (łatwo je rozpoznać po kolbie i łożu wykonanych z czarnego tworzywa sztucznego, indyjska armia zamawia w ohydnym kolorze jasnobrązowym) - mają one zdolność do prowadzenia ognia ciągłego (S-1-A), a nie jak indyjskie odmiany tylko 3-strzałowej serii (S-1-3). Hindusi odcinają się, że karabinek automatyczny niespecjalnie sprawdza się w roli karabinka maszynowego, a nepalscy żołnierze nie mają wystarczającego treningu (jedynie 5-miesięczny w porównaniu z 11-miesięcznym w armii indyjskiej).

Tak nawiasem mówiąc, skoro już o Nepalu mowa, to w 2001 roku państwo to zakupiło od Wielkiej Brytanii (przyznanie licencji eksportowej) 6 870 5,56 mm kbk G36. Początkowo nawet Nepal miał zakupić w ciągu 10 lat od roku 2002 ok.65 000 sztuk G36, ale w maju 2002, po przejściu firmy H&K z powrotem w ręce niemieckie, rząd Niemiec odmówił zatwierdzenia tej licencji, a do Nepalu broń zaczęli dostarczać Amerykanie - kbk M16A2.

* - czasami określanego jako INSAS SAR (Standard Assault Rifle)



Temat: Kryptonim Valhalla
Cholera! Tłok, dostanie ci się ode mnie! - sarknął cicho żołnierz słysząc najdeżdżajacą ciężarówkę - Na wycieczki mu się zebrało... Przecież miał czekac aż skończymy zwiad!

Odsunął się od okien i energicznymi ruchami rąk starał się przekazać Natashy, by biegła zatrzymać ciężarówkę.

***

A ten co tak łapami macha? - zdziwiła się dziewczyna, wciąż obserwująca budynek przez lunetę swojego karabinu - Znalazł gniazdo szerszeni, czy jak?

Dopiero po chwili zorientowała się o co chodzi. Żołnierz chciał, by zatrzymał ciężarówkę. Niechętnie podniosła się z ziemi i złożyła dwójnóg Barreta. Liczyła że uda się jej kogoś ustrzelić. Do dziś wspominała przygodę na stacji we Flatwoods i głowę szefa gangerów, znikającą wśród krwawej mgiełki.

Ruszyła biegiem, starając się omijać walający się wśród zarośli gruz. Po ciemku nie było to łatwe, potknęła się kilka razy. Po chwili stanęła w świetle reflektorów Reo. Oślepiona ich blaskiem nie zauważyła Sary mierzącej do niej z Desert Eagle'a. Warkot Reo zagłuszył przekleństwa Ripley, która zapomniała o odbezpieczeniu broni. Gdyby nie to Natasha leżałaby już na spękanym asfalcie ze sporą dziurą w brzuchu. Z tej odległości nawet tak kiepski strzelec jak ona nie miał prawa spudłować. Na szczęście dla chemiczki Natasha nic nie zauważyła. Podbiegła do szoferki, otworzyła drzwi i szybko przekręciła kluczyk. Silnik Reo zgasł natychmiast.

Do ciężkiej cholery, Tłok! - zaklęła - Co wy robicie? Mieliście czekać tam, gdzie was zostawiliśmy! Chcesz żeby nas usłyszeli? Lepiej wpaść do nich po cichu i wystrzelać póki śpią...

Cicho mała, cicho... - odparł cicho kierowca - Nie pyskuj tyle, złość piękności szkodzi... Nudziło nam się. Evansowi powoli odwalało, zachciało mu się wycieczek po ruinach. Stwierdziłem że pora stamtąd spadać...

Jasne, jasne! - warknęła dziewczyna wyraźnie poirytowana - Nudziło wam się? Trzeba było wsadzić ręce do kieszeni i w ping ponga pograć. Albo tą rudą dopieścić, bo jej chyba hormony do głowy uderzają! Schowaj tego gnata, dupo, jak nie umiesz się nim posługiwać!

Wybuch Natashy pochłonął chyba całą jej złość. Po chwili odezwała się spokojniej. Wysiadajcie i chodźcie ze mną, wszyscy. Musimy się naradzić. Dowiemy się co ustalił Mike.

Po kilku minutach drużyna Rapier siedziała ukryta w ruinach budynku, znajdującego się naprzeciw magazynu i słuchała sprawozdania Blackburna. Natasha i Sara spoglądały na siebie wrogo.

Pozwoliłem sobie zebrać was w jednym miejscu. Teraz wszyscy wiedzą już, jaka jest sytuacja. Ustalcie wspólny plan działania.



Temat: Karabinki bezkolbowe z WAT-u (BOŻ-1, BIN)

A po co opracowywać karabinki bezkolbowe? Po to, aby mieć długą lufę przy krótkiej długości samej broni.
Sztandarowe produkty tej klasy (Steyer AUG, L85 z pochodnymi, FAMAS) w Europie posiadają na stanie armie tylko kilku krajów Ale o czym to ma świadczyć?
przy czym dla przykładu brytyjskie siły specjalne użytkują chętniej pochodne M-16, zaś wersję erkaemową zastąpił (przynajmniej w Iraku) belgijski MINIMI. Generalnie oddziały specjalne używają M4A1, ale to z zupełnie innych powodów, a L110A1 (Para Minimi) bynajmniej nie zastąpiło L86A2 (bo nadal zostają dwa w drużynie) tylko uzupełniło. Subtelna różnica.
Poważne wady dyskwalifikujące takie konstrukcje To zdanie jest bzdurą - takich konstrukcji nikt nie "dyskwalifikuje", ponieważ są używane i rozwijane (SAR-21, F2000). Jakie znowu wady?
to silne oddziaływanie gazów prochowych na strzelca Teoria. Praktyka mówi, że nie ma to znaczenia. Jakoś tak tysiące żołnierzy australijskich, irlandzkich, chińskich, brytyjskich, francuskich czy austriackich nie narzeka. Nie wiedzą, że ich broń zdyskwalifikowałeś?
poważne utrudnienia w posułgiwaniu się przez strzelców "inno"ręcznych niż właściciel broni Cóż, jak zwykle bywa własny karabinek pożycza się na prawo i lewo...
a tzw. "portatywność" czyli ergonomia transportu jest lekko moim zdaniem przereklamowana - kałasza też da się nieść. Po raz ponownie zapytam, a co to ma do rzeczy? Nieść się da i lodówkę, posługując się Twoim przykładem.
Trzymałem w rękach niemieckie G-36 i jest to moim zdaniem właściwa droga: lekkie stopy, tworzywa sztuczne nie wspominajac o dóch integralnych celownikach - kolimatorowym i optycznym. Dobrze, że Niemcy od tych integralnych celowników odchodzą, bo kolimator okazał się niewypałem.
Broń bez magazynka waży ok. 2,5 kg. Serio? A mnie się zawsze wydawało, że 3,6 kg.



Temat: Układu bull-pup dla polskich "snajperek"

Ten podział, zwłaszcza umieszczając obok siebie broń powtarzalną i samoczynną, aby tylko rączka napinająca była z boku komory zamkowej, jest zupełnie sztuczny. Co więcej, podział ten wydaje się być od początku do końca wymyślony przez naszego rozmówcę. Tyle tylko, że niespecjalnie rozumiem po co? Nie da się ukryć, że podział broni strzeleckiej ze względu na rozmieszczenie rączki napinającej jest może mało taktyczny, czy nawet konstrukcyjny (choć oczywiście - można, ale powstaje pytanie - jakie są ścisłe kryteria definiowania, jak mierzymy odległość rączki i od którego momentu dodajemy znaczący przedrostek), za to bardzo montypythonowski ;)
I co w takim razie zrobić z rodziną G3 powiedzmy, czy INSASem - dla przypomnienia - z rękojeścią napinającą z przodu. To też jakaś osobna kategoria...? A to jest dopiero czubek góry lodowej, bo przecież możesz wprowadzić jeszcze kolejny podział na broń, która ma rączkę napinającą pod chwytem transportowym (to pewnie będzie semi-under-transport-grip-bull-pup, w myśl powyższego sposobu definiowania, np. SAR-21), a także taką, która ma ową rączkę wysuniętą do przodu, ale nie do końca (half-semi-bull-pup, jak Steyr AUG), a to nie koniec możliwych kombinacji ;)
Nie sądzę, by ktoś twierdził inaczej. Tylko jakie ma to znaczenie w przypadku broni "nie-powszechnej", występującej w małej liczbie? Tak szczerze mówiąc, to moim zdaniem rozmowę trzeba by w ogóle zacząć od dostosowania broni wojskowej do strzelców leworęcznych, później przejść do karabinów powtarzalnych w układzie klasycznym dostosowanych do mańkutów (czy SAKO TRG-21/22 są dostosowane do takich strzelców), a następnie dopiero można dokonać przeskoku myślowego do bezkolbowców.



Temat: Kryptonim Valhalla
Człowiek w mundurze zaśmiał się wymuszenie, słysząc słowa Sary.

Nie chcieliście robić nam krzywdy? Naprawdę? - w jego głosie wyraźnie było słychać złość - Rozumiem że ten karabin maszynowy sam jakoś tak wypalił, zmieniając mózg Eddiego w papkę rozsmarowaną po ścianie? Skoro tak to bardzo mi przykro ze prawie rozwaliliśmy waszego kumpla...

Umilkł na chwilę, słychać było jak splunął.

Jak masz pieprzyć takie głupoty, słonko, to lepiej się nie odzywaj. - powiedział w końcu

Myślę że możemy się dogadać. - stwierdził pewnie Mike - Wy zabierzecie tyle żarcia, ile tylko uda wam się unieść i odejdziecie. My zajmiemy magazyn. Nie chcemy więcej ofiar.

Czy ty uważasz mnie za debila? Skosicie nas jak tylko wyjdziemy na zewnątrz. Obciążeni żarciem nie będziemy nawet mogli zbyt szybko uciekać. Prosta robota, co? - odezwał się żołnierz, spluwając po raz kolejny - Nie ze mną takie numery, stary. Nie jedną taką akcję już prze... widziałem. - zakończył, po chwili wahania

Gwarantujemy wam nietykalność. - odezwał się Evans - Chodzi nam tylko o magazyn...

Gwarantuję Ci ze jestem twoją starą. Wierzysz? Ja tobie też nie. - przerwał mu żołnierz

Krew cieknąca z ran Mike rozlewała się powoli po podłodze. Żołnierz czuł pierwsze, delikatne efekty jej ubytku. Zaczynało mu szumieć w głowie.

Nie jest dobrze. - pomyślał - Oni nie zamierzają ruszyć się ze środka. Tak naprawdę to im się nie dziwię. My nie mamy jak ich stamtąd wykurzyć. Jeśli szybko czegoś nie zrobimy to niedługo stracę przytomność i sprawy jeszcze bardziej się skomplikują...

Jakieś pomysły, jak zapewnić miejscowych o waszej wiarygodności?



Temat: 05.09
Słońce zbliża się powoli ku wieczorowi. Nogi dają o sobie znać po wszystkich przebytych dziś kilometrach. To nie jest pierwsza taka wędrówka Sary. Szkoda, że samochód musiał się rozkraczyć dwa dni temu-inaczej mknęłaby na północ, a nie lazła, w te popieprzone strony. Ciekawe ile jeszcze wytrzymają te buty-myśli wpadając w kolejną dziurę w poszatkowanym asfalcie. Cóż, przynajmniej lepsze to od dziury w brzuchu, pływania w ścieku, bądź bycia niewolnikiem. Przynajmniej sami jesteśmy za siebie odpowiedzialni.

Słońce powoli zaczęło znikać za horyzontem gdy w końcu jej oczom ukazuje się skrzyżowanie i stojący nieopodal budynek. Przystanęła na chwilę. Otarła czoło przedramieniem, zwilżyła spękane słońcem usta wargi. Sięgnęła do pasa, odczepiając bukłak. Wlała parę ostatnich kropel w siebie rozkoszując się ich smakiem i ciesząc się z orzeźwienia jakie przyniosły. Poza tym dziś będzie mogła uzupełnić zapasy i przespać się w całkowicie osłoniętym od wiatru miejscu, nieczując lodowatych podmuchów na swoim ciele. Przyspieszyła kroku.

W końcu drzwi. Otworzyła je ostrożnie. Zdjęła kapelusz, poprawiła szal i weszła do środka. Podłoga tylko lekko zaskrzypiała gdy postać drobnej murzynki zrobiła pierwszy krok. Chód miała pewny, lecz zarazem elastyczny i cichy. Koci, to chyba dobre określenie.-zresztą w tym fachu trudno o inny.
Rozejrzała się po osobach siedzących w środku. Jej duże zielone oczy zatrzymały się na indianinie i uzbrojonym w karabin mężczyźnie. Widząc iż tamten cały czas trzyma broń na ramieniu, postanowiła, że póki co również nie odstawi swojego Springfielda. "Wieśniakom" nie poświęciła większej uwagi. Znalazła "stolik" naprzeciw Jegomościa z kałachem. Położyła na stole kapelusz, do którego włożyła rękawiczki, zdjęła plecak i odstawiła go na ziemię. Krótka, lekko podniszczona, skórzana kurtka oraz szal znalazły sobie miejsce na oparciu siedziska.
Biały, przepocony podkoszulek kontrastował z jej ciemną karnacją, a także podkreślał niezbyt duże piersi i smukłą sylwetkę. Blizny na plecach i ramionach ginęły w półmroku panującym w lokalu. Poprzecierane, poplamione zakrzepłą krwią jeansy świetnie leżały na całkiem zgrabnym tyłku, i umięśnionych nogach.
Przeczesała palcami, nie sięgające ramion proste, czarne i zmierzwione włosy, po czym szybko zakryła bliznę na prawym policzku. W końcu podeszła do baru.
-Co chcesz za piwo i nocleg?-powiedziała cichym i spokojnym głosem, o dość przyjemnej barwie.



Temat: Kryptonim Valhalla
27 lipca 2045, godz 9:11, obóz Posterunku pod La Crosse

Na placu apelowym wrzało. Trzy stacjonujące w obozie kompanie przepychały się, szukając swojego miejsca w szyku, drużyny mieszały się, ludzie krzyczeli an siebie i klęli. W końcu jednak oficerom udało się zaprowadzić względny porządek. Gareth stanął naprzeciw swoich żołnierzy, uniósł megafon.

Żołnierze! Czeka nas ciężka praca! - zaczął - Moloch chce zając naszą elektrownię, bardzo ważny punkt strategiczny! Nie możemy na to pozwolić! Musimy utrzymać cel do nadejścia posiłków od generała Krebsa. Im dłużej wytrzymamy, tym większe straty zadamy wrogowi.

No to ładnie... -rzucił Ymir - Coś mi się wydaje że mamy przeje...

Jego słowa zagłuszył Gareth, kontynuujący przemowę.

Dziś w nocy poleje się krew. Wielu z nas zginie, ale ginąc będziemy w słusznej i wartej tego sprawie! Nie chcemy przecież, żeby nasze dzieci żyły w świecie którym rządzi jakaś puszka!

Żołnierze pokręcili głowami bez szczególnego entuzjazmu.

Druga kompania oraz drużyny Siarka, Rapier, Astartes, Pretoria i Szpon z trzeciej kompani za dziesięć minut zbierają sie przy głównej bramie! Pierwsza kompania i pozostałe drużyny trzeciej kompani utrzymują gotowość bojową! Odmaszerować! Oficerowie do mnie! - zakończył Gareth

Rapierzy zdążyli jeszcze zauważyć, jak Evans przepycha się w kierunku zbierających się na naradę oficerów. Zaraz potem żołnierze zaczęli sie rozchodzi. Część szła już w stronę bramy, część wracała do kwater po zostawiony w nich sprzęt.

No ładnie... - rzucił Ymir - Lekko nie będzie. Rzucają stu pięćdziesięciu ludzi. Znaczy Blaszany Zasraniec zgromadził spore siły.

Nie panikuj. - skarcił go Blackburn - Druga kompania nie ma pełnego stanu bo nie dostali jeszcze uzupełnień. Drużyny trzeciej też nie są w pełnym składzie. Będzie nas ze stu może. Czyli nie tak źle.

Widzieliście jakie drużyny z trzeciej wybrali? Siarka i Astartes! Spece od rozwalania ciężkiego sprzętu. Moloch nie będzie się czaił, wyśle wszystko co ma pod ręką! - argumentował zabójca maszyn - A pretoria i Szpon to przecież drużyny karabinów maszynowych. Znaczy drobnicy też nie zabraknie.

Zastanawiam się tylko, czemu nas posłali? - rzuciła Sara

Nie wiesz? Podpadliśmy... - stwierdził Tłok - Nie chcieliśmy dać zrobić z siebie sługusów Molocha to teraz jedziemy z nim walczyć.



Temat: Rozdział 1. Chesterfield obiecane.
@
- Z tym życiem miałoby sens... Chociaż... - zamyślił się nad wypowiedzią Tomasza.
- Chyba wiem. - obwieścił - Wódz i Lila mają PDA. Każdy PDA ma lokalizator, niektóre tylko są na nasłuchu... Jak na przykład mój teraz. - zakręcił palcem omawiane urządzenie na stole - Dodatkowo, każdy z 'obywateli', w tym ja, ma wszczepioną w ramię taką... pastylkę, bo nie wiem jak to nazwać. W środku ma mały chip, bez zasilania, który ma podstawowe dane o właścicielu, ale też przechodząc koło porozstawianych przez Konfederacje konkretnych punktów może robić za nadajnik. - skrzywił się trochę - Chyba Lila będzie mnie kroić... i tamtych dwóch też.

- Furgony i dziewczyny zostaw na razie - zwrócił się do Kazika - One się do niczego nie przydadzą, a i tak do jutra jesteśmy uziemieni z tym pogrzebem. Jutro, a najwcześniej w nocy zaczniemy to spawanie i sklejanie... możemy nawet wykorzystać troche ten ich rozpieprzony transporter.

Wypowiedź na chwilę przerwał próbujący dołączyć do Dragunowa nową lunetę Kazik. Proste w teorii zadanie okazało się niewykonalne i chwilowa pomoc kolegi była wskazana. Przy okazji, właściciel karabinu snajperskiego z prawdziwego zdarzenia zobaczył jak się go włącza i reguluje filtr noktowizyjny.

- Mamy PDA którejś z wymienionych przez Sarę osób? Możnaby jej odpisać i czekać co dalej... Co do Caspa... pojęcia nie mam co z nim. Jest nas... - zaczął liczyć i podsumował - Pięciu chłopa, trzy baby i to warzywo. Jeśli mamy się z nim bujać, trzeba będzie zrobić w takim razie z jednego wozu karetkę... a to chyba możliwe, bo ja przyjechałem wersją do przewozu osób, wy do towaru. Macie pustą pakę z tyłu.

W pomieszczeniu zapachniało tanią gorzałą z piersiówek Kazika, zaś zadane pytanie o stronę, po której stoi oficer wywołało ciszę. Grobową ciszę.
Po chwili zapytany wstał, odwrócił się i podszedł do stojącego pod drzwiami.

Podniesiony za gardło i prawe ramię Kazik zadzwonił plecami o metalowe drzwi. Charczenie wydobywające się z ust świadczyło, iż oficer wcale nie udawał złości a wiszący kilka centymetrów nad ziemią był zupełnie bezbronny.
- Jeszcze... masz... jakieś... pytania? - rzucił zimno.
Piersiówka powoli opróżniała się na ziemi zapełniając całe pomieszczenie zapachem taniego płynu do czyszczenia rur.




Temat: Kryptonim Valhalla
18 lipca 2045, godz. 13:31, Centrum Handlowe "Mallissimus", Hastings

O w mordę, myślisz że naprawdę powinniśmy tam wchodzić? - spytał Mike, spoglądając na rysujące się po drugiej stronie parkingu olbrzymie centrum handlowe

No jasne że tak. - odpowiedziała Sara - potrzebujemy jeszcze mnóstwo rzeczy, a to wygląda solidnie.

***

Z bliska budynek okazał się zdewastowany. Wielkie okna porozbijano na kawałki, granitowe płyty którymi wyłożono ściany i podłogi pomazane były sprayem i ptasimi odchodami, drzwi wyrwano z zawiasów. Między dźwigarami podtrzymującymi dach gniazdowały gołębie, robiąc mnóstwo hałasu i bałaganu. Mimo to konstrukcja nie wyglądała na taką, która może zawalić się w każdej chwili. Poganiany przez rudą Blackburn przestąpił próg budynku.

Rozdzielmy się. - zakomenderowała kobieta - Ja sprawdzę parter, ty piętro. Wiesz czego szukamy. Tylko bez szaleństw, żeby ci szwy nie puściły.

Odwróciła się i ruszyła szybkim krokiem w stronę najbliższych witryn. Miała do przeczesania kilkadziesiąt butików z odzieżą i masę innych sklepów.

Ech, kobiety... - wymamrotał Mike, wspinając się po trzeszczących złowieszczo, ruchomych niegdyś schodach - Wpuść je do centrum handlowego a zaraz im odbije... To chyba jakieś przystosowanie ewaluacyjne. - dodał uczonym tonem

***

Blackburn usiadł pod marmurowym filarem. Postanowił chwilę odpocząć. Dźwiganie na plecach worków z węglem drzewnym i saletrą, wyniesionych ze sklepu ogrodniczego, nie należało do przyjemności. Reklamówka z drobnymi gwoździami chrzęściła w plecaku.
Żołnierz rozejrzał się, lustrując wystawy kilku najbliższych sklepów. Coś przykuło jego uwagę. Podłużny, czarny kształt, połyskujący metalicznie. Podszedł bliżej, nie wierząc własnym oczom. Na wystawie spoczywał G36, nieco zakurzony, ale poza tym wyglądający na świetnie zachowany. Mike wyważył drzwi, wszedł do środka, podniósł karabin, ciesząc się jego ciężarem. Nie wierzył w swoje szczęście. Tak długo, aż zauważył trzy drobne literki an kolbie karabinu. ASG.

Ładna replika... - mruknął do siebie - Pieprzony los...

***

Sara biegała od sklepu, przymierzając coraz to nowe ciuchy. W jej plecaku znajdowały się już granatowe, obcisłe dżinsy i wysokie buty z czarnej skóry. Zajęła się przymierzaniem bluzek i swetrów.

***

Blackburn wyszedł ze sklepu wędkarskiego, niosąc w kieszeni dwie szpule grubej, mocnej żyłki. Chwilę wcześniej wrzucił do plecaka rolkę srebrnej taśmy samoprzylepnej.

Ruszył w stronę spożywczaka. Sklep wyglądał jakby przeszło przez niego tornado. Jedzenie było porozrzucane po zachlapanej podłodze. Wyniesiono wszystko, co nadawało się do spożycia. Konserwy, suchary, mąkę, ryż. Reszta leżała na półkach lub na podłodze. Mike zatrzymał się przed od dawna niedziałająca lodówką. Sięgnął po Carlsberga. Otworzył go jednym sprawnym ruchem. W powietrzu rozniósł się okropny odór. Żołnierz wylał zepsute piwo na posadzkę. Opróżnił jeszcze dziewięć kolejnych butelek, po czym wrzucił je do plecaka.

***

Po wrzuceniu do plecaka ślicznego, turkusowego sweterka z dekoltem Sara postanowiła wrócić do bardziej przyziemnych spraw. Wyszła ze sklepu i podeszła do ruchomych schodów.

Mike, skończyłeś? - krzyknęła na całe gardło

Tak, tak, już idę! - odkrzyknął żołnierz - Chyba nic więcej tutaj nie znajdziemy.

Produkty, które udało się znaleźc:
- węgiel
- saletra
- żyłka
- małe, ostre, metalowe (gwoździe)
- puste butelki
- taśma klejąca
- ciuchy dla Sary



Temat: 2x19 - Sweet Caroline
Odcinek 19: Sweet Caroline

C-Note wiesza się w celi, ale dostrzega to przechodzący strażnik i razem z innym strażnikiem odcina sznur, ratując mu życie.

Mahone wchodzi do pokoju wynajmowanego przez Sarę. Dziewczyna chowa się pod łóżkiem, ale gdy dochodzi do wniosku, że intruz już odszedł, wychodzi z kryjówki. Wtedy zostaje złapana przez Alexa. Agent wypytuje ją o miejsce pobytu Scofielda, dziewczyna konsekwentnie twierdzi, że nic nie wie.

T-Bag wysiada z samolotu w Meksyku i chce zabrać plecak, w którym ukrył 5 mln $. Widzi Bellicka, nie może wyjść po bagaż nie ryzykując spotkania z nim. Theodore wchodzi do bagażowni i chce stamtąd zabrać plecak, jednak uniemożliwia mu to pracownik, którego T-Bag bije do nieprzytomności. Pracownik wyjeżdża na taśmie razem z bagażami do terminala, włącza się alarm i Bagwell musi uciekać bez plecaka. C-Note leży w szpitalu, chce skontaktować się z Alexem, aby zapewnić go, że nadal ma chęć się zabić. Dzwoni do FBI, ale nie zastaje tam Mahone`a. Inny agent słucha jego zwierzeń i postanawia spotkać się z Franklinem.

Lincoln udaje się do portu w Chicago, spotyka tam swojego dłużnika i poleca załatwić mu bilety na statek płynący do Ameryki Południowej.

Prezydent Reynolds przyjeżdża do Chicago, ściska ręce ludziom. Kellerman mierzy do niej z karabinu. Nie udaje mu się jednak oddać strzału, gdyż w tłumie jest Scofield, który przekazuje pani prezydent karteczkę o treści „mamy taśmę”. Michael zostaje zatrzymany i wprowadzony do pomieszczenia, w którym spotyka się z Kimem. Ten domaga się informacji o miejscu pobytu brata, a nie uzyskawszy jej, bije Scofielda po twarzy.

Sucre słyszy w telewizji informację o napadzie w bagażowni lotniska, rozpoznaje na nagraniu T-Baga i domyśla się, że w grę wchodzi skarb DB Coopera. Sara, widząc, że Mahone jest uzależniony od silnych środków uspokajających, podejmuje z nim rozmowę o narkotykach.

Kim chce zastrzelić Scofielda, ale przeszkadza mu Caroline, która wchodzi, deklarując chęć rozmowy z Michaelem. Scofield mówi jej o taśmie, na dowód dzwoni do Burrowsa, który odtwarza pani prezydent nagranie przez telefon. Z taśmy wynika, że Reynolds rozmawiała ze Steadmanem po jego rzekomej śmierci, co więcej wychodzi na jaw, iż panią prezydent łączą z bratem skłonności kazirodcze.

Sucre wraca do domu ciotki po krótkiej nieobecności i nie zastaje domowników. Znienacka zaskakuje go Bellick, który chce aresztować Fernando. Bohater opowiada mu o T-Bagu, który pojawił się na lotnisku i szansy przejęcia 5 mln $ - były strażnik okazuje zainteresowanie.

Agent FBI rozmawia z C-Note i namawia go do zeznań przeciwko Mahone`owi, bohater nie dowierza, że można zaszkodzić Alexowi.

Michael szantażuje panią prezydent. Obiecuje jej nie ujawnić nagrania, jeśli zaraz ogłosi ona publicznie ułaskawienia dla niego i Lincolna. Chce też móc bezpiecznie odejść, nie niepokojony przez ludzi Kima. Caroline zgadza się na te warunki, a Bill próbuje jej wyperswadować ułaskawienie.

Mahone grozi Sarze śmiercią. W trakcie szarpaniny dziewczyna przejmuje jego pistolet i mierzy z niego do Alexa, po czym wychodzi, aby spotkać się z Michaelem. Dziewczynę śledzi agentka, będąca w kontakcie z Mahone`m.

Lincoln zdobywa bilety na statek. Scofield przyjeżdża do portu, gdzie spotyka brata. Bohater informuje go o spodziewanym ułaskawieniu, jego reakcją jest radość i ulga. Pani prezydent zbliża się do mównicy, ale drogę zastępuje jej Kim, stanowczo nalegając, aby zrezygnowała z ułaskawienia. Szantażuje ją ujawnieniem sekretów znanych Firmie dotyczących Caroline. Reynolds wchodzi na mównicę i informuje o wykryciu u niej złośliwego nowotworu. W związku z nim ogłasza rezygnację z urzędu prezydenta USA. Bracia nie zostają ułaskawieni i nie mogą już na nią wpływać – muszą zniknąć z Ameryki.



Temat: Odcinek 19: Sweet Caroline
C-Note wiesza się w celi, ale dostrzega to przechodzący strażnik i razem z innym strażnikiem odcina sznur, ratując mu życie.

Mahone wchodzi do pokoju wynajmowanego przez Sarę. Dziewczyna chowa się pod łóżkiem, ale gdy dochodzi do wniosku, że intruz już odszedł, wychodzi z kryjówki. Wtedy zostaje złapana przez Alexa. Agent wypytuje ją o miejsce pobytu Scofielda, dziewczyna konsekwentnie twierdzi, że nic nie wie.

T-Bag wysiada z samolotu w Meksyku i chce zabrać plecak, w którym ukrył 5 mln $. Widzi Bellicka, nie może wyjść po bagaż nie ryzykując spotkania z nim. Theodore wchodzi do bagażowni i chce stamtąd zabrać plecak, jednak uniemożliwia mu to pracownik, którego T-Bag bije do nieprzytomności. Pracownik wyjeżdża na taśmie razem z bagażami do terminala, włącza się alarm i Bagwell musi uciekać bez plecaka. C-Note leży w szpitalu, chce skontaktować się z Alexem, aby zapewnić go, że nadal ma chęć się zabić. Dzwoni do FBI, ale nie zastaje tam Mahone`a. Inny agent słucha jego zwierzeń i postanawia spotkać się z Franklinem.

Lincoln udaje się do portu w Chicago, spotyka tam swojego dłużnika i poleca załatwić mu bilety na statek płynący do Ameryki Południowej.

Prezydent Reynolds przyjeżdża do Chicago, ściska ręce ludziom. Kellerman mierzy do niej z karabinu. Nie udaje mu się jednak oddać strzału, gdyż w tłumie jest Scofield, który przekazuje pani prezydent karteczkę o treści „mamy taśmę”. Michael zostaje zatrzymany i wprowadzony do pomieszczenia, w którym spotyka się z Kimem. Ten domaga się informacji o miejscu pobytu brata, a nie uzyskawszy jej, bije Scofielda po twarzy.

Sucre słyszy w telewizji informację o napadzie w bagażowni lotniska, rozpoznaje na nagraniu T-Baga i domyśla się, że w grę wchodzi skarb DB Coopera. Sara, widząc, że Mahone jest uzależniony od silnych środków uspokajających, podejmuje z nim rozmowę o narkotykach.

Kim chce zastrzelić Scofielda, ale przeszkadza mu Caroline, która wchodzi, deklarując chęć rozmowy z Michaelem. Scofield mówi jej o taśmie, na dowód dzwoni do Burrowsa, który odtwarza pani prezydent nagranie przez telefon. Z taśmy wynika, że Reynolds rozmawiała ze Steadmanem po jego rzekomej śmierci, co więcej wychodzi na jaw, iż panią prezydent łączą z bratem skłonności kazirodcze.

Sucre wraca do domu ciotki po krótkiej nieobecności i nie zastaje domowników. Znienacka zaskakuje go Bellick, który chce aresztować Fernando. Bohater opowiada mu o T-Bagu, który pojawił się na lotnisku i szansy przejęcia 5 mln $ - były strażnik okazuje zainteresowanie.

Agent FBI rozmawia z C-Note i namawia go do zeznań przeciwko Mahone`owi, bohater nie dowierza, że można zaszkodzić Alexowi.

Michael szantażuje panią prezydent. Obiecuje jej nie ujawnić nagrania, jeśli zaraz ogłosi ona publicznie ułaskawienia dla niego i Lincolna. Chce też móc bezpiecznie odejść, nie niepokojony przez ludzi Kima. Caroline zgadza się na te warunki, a Bill próbuje jej wyperswadować ułaskawienie.

Mahone grozi Sarze śmiercią. W trakcie szarpaniny dziewczyna przejmuje jego pistolet i mierzy z niego do Alexa, po czym wychodzi, aby spotkać się z Michaelem. Dziewczynę śledzi agentka, będąca w kontakcie z Mahone`m.

Lincoln zdobywa bilety na statek. Scofield przyjeżdża do portu, gdzie spotyka brata. Bohater informuje go o spodziewanym ułaskawieniu, jego reakcją jest radość i ulga. Pani prezydent zbliża się do mównicy, ale drogę zastępuje jej Kim, stanowczo nalegając, aby zrezygnowała z ułaskawienia. Szantażuje ją ujawnieniem sekretów znanych Firmie dotyczących Caroline. Reynolds wchodzi na mównicę i informuje o wykryciu u niej złośliwego nowotworu. W związku z nim ogłasza rezygnację z urzędu prezydenta USA. Bracia nie zostają ułaskawieni i nie mogą już na nią wpływać – muszą zniknąć z Ameryki.



Temat: CA M15A1 Vietnam
Black Sheep Badass wykonał pierwszy ruch, jeżeli chodzi o program dozbrajania swojego arsenału o porządny sprzęt. Pierwszym krokiem było zakupienie repliki i wykonałem ten krok.
Może wpierw wyjaśnię podstawowe zagadnienie: czemu emka?
Jak wiecie wybór repliki był trudny a możliwości wiele. Na początku interesowały mnie chińskie repliki, ponieważ nie spodziewałem się, że wytrzymam dwie wypłaty bez wydawania. Potem gdy uderzyła mi szajba do głowy i zawziąłem się na markowy stuff - zaczęły się schody. Wyborów była cała masa: MP5, AK-47, Thompson, P90, G36, G3, FN FAL, FN SCAR,Steyr AUG lista była naprawdę długa. Szukałem repliki, która w pewien sposób pozwoliłaby się wyróżnic, do tego potrzebowałem repliki z uniwersalnymi, niedrogimi częściami, z długą lufą i z dużym zasobem miejsca na baterię. FPS nie grało roli. M15A1 dało radę pogodzic to wszystko.
Tak więc przepraszam komary za wybór, proszę o mniej dokuczliwe kąsanie i bzyczenie, emkowcy niech witają mnie z otwartymi ramionami.

Ogólnikowo

Sam karabinek nie jest dokładnie odwzorowanym M16 z czasów Wietnamu, ale wiernie go odwzorowuje stylistyką.Wykonany jest z metalu i tworzywa sztucznego, tak jak oryginał. Długość tego karabinu to ok. 1 metr, waga standardowa jak u emki CA, czyli jakieś 3 kilogramy.

Wykonanie i pierwsze wrażenia

W przeciwieństwie do większości emek - posiada frontgrip stylizowany na stare M16, inny tłumik płomienia tzw. "tulipan", rączkę transportową zamocowaną na stałe jako integralny element, zmienione systemy regulacyjne szczerbinki oraz inną kolbę. Do tego dostajemy standardowy magazynek hi-cap 190 (replika magazynka 20 nabojowego).
Wykonanie metalu nie budzi zastrzeżeń, metal miły w dotyku, farba położona starannie, nie jest to paskuda Boyi psiknięta "na odpierdziel" spray' em. Trademarki są starannie wykonane, fajną metaliczną farbką, ale tu jest pewna wada. Jak widać miejscami Ca uznaje zasadę "trademark za wszelką cenę". Nieważne, że licencji nie mają, muszą wpakowac coś, żeby jednak smaczek był. I potem mamy sytuacje, że G3 produkcji HK zamienia się w SAR produkcji Schwaben Arms, FN FAL w DSA SA-58, a nawet uświadczymy amerykańskiego kałacha czyli Arsenal SLR-105. Emki zostały obdarzone znaczkami Armalite oraz numerami seryjnymi (obstawiam, że nie jestem unikatowym posiadaczem i ktoś ma jeszcze ten sam numer). Na rekonstrukcje się nie nadaje (prosi się o oznaczenia Colta), ale do samego strzelania, jak najbardziej.
Z tworzywem jest gorzej - widać nadlewki na froncie i przyda się papierek ścierny, ale to da się wyeliminować. No i sądzę, że nie będzie już tak mocno szpecić. Tak samo nie zauważyłem, by polówki były sklejone beznadziejnie, z prześwitami jak dziury od szwajcarskiego sera.
Kolba - co ciekawe - jest zupełnie inna niż ta standardowa. Nie posiada klapki w stopce kolby, a gumową stopkę ściąganą jak standardowo w G3, MP5, AK Marui. Ściąga się ją ciężko, ciężko również zakłada. Nie wróże żebym miał ją zgubić, guma swoje robi. W kolbie uświadczyłem wielką przestrzeń na baterię (12V Large wsadzi się bez problemu), do tego myślę, że nie wejdzie każdy rodzaj baterii, może z wyjątkiem dwurzędnych batek od AUG czy specjalnych batek V-shape do emek ze składaną kolbą. W kolbie widać okablowanie, jest wykonane starannie, kabelki są miękkie, elastyczne, duża wtyczka na baterię.

Mam guna od 2 godzin i jestem mimo wszystko bardzo podniecony. Pierwszy nie-chiński gnat, jest duży, ciężki, ma klasę i linię, niczym modelka. Nie jestem w stanie podzielić się większymi wrażeniami na początku, ale testy wszystko powiedzą jak emka spisuje się w boju. Tak samo dowiemy się jakie imię będzie nosić. Na koniec powiem o wynikach chrono przed wysłaniem - max fps to 325 fps na 0.20. Całkiem całkiem, szczególnie, że najmniejszą wartością z 10 strzałów było 319 fps.

Napiszę więcej, gdy tylko bestia zacznie kulkami pluc i dobierze się komuś do dupska.




Strona 1 z 2 • Wyszukano 68 wypowiedzi • 1, 2
 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates